Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 3 z 3
  • 751 / 111 / 0
ja to latem zwykle idę zgubić się w lesie, a zimą robię sobie ciepły kurwidołek w pokoju (kadzidełka, światełka, chujemuje), wsadzam słuchawki na uszy i oglądam dobre anime
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 2535 / 594 / 0
Tak teraz sobie pomyślałem,że jazda na desce to może być bardzo fajna rzecz.Nawet na trzeźwo to zajebista sprawa.Po takich grzybkach to może być świetne doświadczenie.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 30 / 2 / 0
Dla odmiany odradzam granie na VR gdyz zupelnie sie to nie sprawdza.
Umysl na kwasie nie poddaje sie iluzji VR a wszystko wydaje się płaskie.
  • 1 / 1 / 0
Polecam wszystkie doznania smakowe, zabawę z wytwornicą dymu + projektor laserowy (niesamowity efekt), kontakt z naturą i zwierzętami, nocne wyprawy (dla mocnych psychicznie). Koniecznie muzyka na odpowiedniej głośności, gadżety fluorescencyjne, niebo z chmurami (banalne, ale bardzo efektowne), mroźny prysznic (szokujące, aczkolwiek jednocześnie piękne doznanie). Przelewanie własnych emocji i kreatywności z tym związanej na papier, zabawa perspektywą, patrzenie przez lornetki, gwieździste niebo (mój faworyt) oraz wycieczka w góry (takie niezbyt strome i koniecznie z ekipą).

Jeśli chodzi o ludzi, to mi przeważnie szybko się nudzi samotny trip i wolę go jednak spędzać w kameralnym gronie. Na bardzo małych dawkach lubię tripować wśród ludzi na wydarzeniach muzycznych, ale zaczęło mnie to przytłaczać (w nocy ujdzie, ale za dnia obcy ludzie niezaznajomieni z tematem mogą być powodem bad tripa, więc nie polecam). Stwierdziłem, że najlepsza dla mnie jest mała grupka przyjaciół + wspólna eksploracja oraz rozmowy.

Na małych dawkach polecam również granie w niezbyt skomplikowane gry przygodowe (oczywiście te w które już wcześniej się grało, aby nie marnować czasu na opanowanie sterowania). Tytułem godnym polecenia jest np. ,,Little Nightmares", albo ,,Gothic Kroniki Myrtany" - imersja wchodzi na wyższy poziom, a klimat dosłownie się wylewa.
Ostatnio zmieniony 16 sierpnia 2023 przez Czerx, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 69 / 11 / 3
Ja na tripie lubię chodzić na spacery, biegać a w jesienne wieczory to pod kocykiem albo anime albo robię to co zwykle bywam robić czyli programuję bo jestem bardziej produktywna wtedy
Czekałam na jej reakcję. Powiedziała: „Jules bez dragów jest tu potwornie nudno”. Wtedy zrobiło mi się jej bardzo żal

Masz jakąś sprawę? Napisz na oooizneb@hyperreal.email bądź na czacie

:liść: :wino: :papieros: :kreska: :strzykawka:
  • 1253 / 317 / 12
Ostatnimi czasy mamy ze starszym kolegą (prawie 60 lat na karku!) zajawki na tripowanie w stylu indiańsko-szamańsko-plemiennym.

Mieszkam niedaleko ogromnego parku (w zasadzie można powiedzieć, ze to las) i jak pogoda dopisuje to zarzucamy sobie po kartonie, bierzemy ekwipunek do rozpalenia ogniska, jakiś prowiant i ruszamy w przygodę!

Ostatnio jak nas poniosła fantazja to wyruszyliśmy ode mnie z chaty skwaszeni w samych krótkich spodenkach, wymazalismy sie flamastrami w jakieś pojebane wzory i runy niczym wojownicy Samoa i jeszcze wziąłem ze sobą luk (niestety zapomniałem strzał). Przemierzanie leśnych szlaków jest czymś niesamowitym w takim stanie świadomości, efekt ten jeszcze bardziej sie kumuluje przy akompaniamencie mroku i odgłosów fauny. Nie chodzi tu o jakies mistyczne przeżycia a bardziej o bekę i dobrą zabawę, lubimy sobie wkręcać rzeczy w stylu, ze jesteśmy ludźmi lasu, duchy entów zaklęte w drzewach wołają nas gałęziami, ptaki to przewodnicy a ich odgłosy to drogowskazy itp.

Największe WHAT THE FUCK mieliśmy, jak przemknął przed nami jakiś lis czy borsuk, udaliśmy sie za nim i po paru minutach naszym oczom ukazał sie kamienny krąg (pewnie ktoś ognisko sobie robił), ale dla nas wtedy to było jak dotarcie do serca macierzy lasu. Śmiechu było co nie miara, nawet jak w drodze powrotnej zboczyliśmy ze szlaku i sie zgubiliśmy.

Polecam wszystkim psychonautom, szczególnie tym lubującym sie w śmiechawce niż szukając jakiś głębszych duchownych przeżyć. Początkującym doradzam wziąć jednego trzeźwego opiekuna. Miejscówki które mogą sie nadać to takie w stylu lasu kabackiego albo klifów na Redłowie
:pacman: :lsd: :psycho:
  • 8 / 1 / 0
Na wejściu, żeby trochę zabić moją niecierpliwość i myśli typu "nic nie wchodzi", "może jest coś nie tak z tym bloterem" świetnie pomagają mi kolorowanki. Serio - takie dla dorosłych (bardziej skomplikowane, nie erotyczne). Zajęcie głowy fajnie skraca czas do wejścia i fajnie się obserwuje kiedy wzrok zaczyna falować. Ponadto mnie wprowadza w nastrój refleksyjny.

Mnie się robi w pierwszej fazie bardzo pluszowo i zmysłowo. A seks na L jest dosłownie z innego wymiaru. Wszystkie naturalne zmysły są pogłębione, szczególnie dotyk. Plus dochodzą dodatkowe pozazmysłowe doznania.

Warto oddać się doświadczaniu zmysłowemu. czegoś co się lubi: wąchanie perfum, degustowanie choćby prostych potraw czy przysmaków (owoce).

A pod koniec kiedy już z powrotem ogarnia się rzeczywistość - wyjść na spacer, wszystko wyglada inaczej.
  • 18 / 4 / 0
Polecam seks na tripie, najlepiej z kimś bliskim.
  • 2873 / 298 / 0
Moje ulubione S&S do LSD do dobry też nakwaszony przyjaciel i obce miasto. Najlepiej zagraniczne gdzie można chodzić w tłumie i pierdolić i nikt Cie nie zrozumie.

Tripowałem tak kiedyś chodząc po Zakopanym.
Tripowałem tak kiedyś chodząc po Barcelonie.
Tripowałem tak kiedyś chodząc gdzieś na jakieś rumuńskiej plaży
Tripowałem tak kiedyś przesiadując praktycznie cały dzień w jakieś knajpce w Ustrzykach górnych w Bieszczadach gdzie tylko donoszono nam piwka i żarcie


A co robić? Po prostu żyć i tym życiem się cieszyć \o/
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 6 / / 0
Totalnie zawsze :
Remont , malowanie , niedługo opanuje już płytki i panele xd
Malowanie obrazów naj
Muza , pisanie tekstów
Niebo ,gwiazdy , niedługo będzie piękniej widać
Wkręta na wiedzę od medycyny po egipskie,greckie sialala, mitologia , czytam różne dane od różnych rejestrów poszukiwanych po pudelka
Sprzątanie to akurat siła wyższa osobowości xd
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 3 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
Czy psychodeliki mogą uczynić Cię bardziej moralnym człowiekiem? [Nowe badania 2025]

Czy możliwe jest, że po zażyciu psychodelików stajesz się bardziej empatyczny, troszczysz się o innych ludzi, zwierzęta czy nawet środowisko naturalne? Najnowsze badania opublikowane w Journal of Psychoactive Drugs sugerują, że tak – osoby, które doświadczyły głębokich przeżyć psychodelicznych, wykazują wyższy poziom moralnej ekspansywności, czyli gotowości do rozszerzenia współczucia i troski na coraz szersze kręgi istnienia. Co ciekawe, wzrost ten jest szczególnie silny u osób, które podczas „tripu” przeżyły rozpad ego lub intensywne doświadczenia mistyczne.

[img]
Ulubiona muzyka uruchamia układ opioidowy mózgu

Słuchając ulubionej muzyki odczuwamy przyjemność, niejednokrotnie wiąże się to z przeżywaniem różnych emocji. Teraz, dzięki pracy naukowców z fińskiego Uniwersytetu w Turku dowiadujemy się, w jaki sposób muzyka na nas działa. Uczeni puszczali ochotnikom ich ulubioną muzykę, badając jednocześnie ich mózgi za pomocą pozytonowej tomografii emisyjnej (PET). Okazało się, że ulubione dźwięki aktywują układ opioidowy mózgu.

[img]
CBŚP uderza w gang powiązany z pseudokibicami. Zabezpieczono ponad 100 kg narkotyków

Policjanci CBŚP z Rzeszowa po raz kolejny uderzyli w zorganizowaną grupę przestępczą wywodzącą się ze środowiska pseudokibiców. W trakcie akcji przeprowadzonej na terenie Rzeszowa zatrzymano dwóch 30-latków, powiązanych z jednym z lokalnych klubów piłkarskich.