- jak długo bierzesz i na jakiej dawce jesteś?
- na jakie problemy bierzesz?
- czy bierzesz coś dodatkowo do tej wortioksetyny?
- jak z libido i erekcją po tym leku?
- jak byś porównał działanie w stosunku do innych ssri/snri?
- czy lek ten powoduje senność i ospałość w ciągu dnia?
Biorę pod uwagę odstawienie ssri i przejście na przedmiotowy lek - stąd te pytania.
Ad.1. Od 10/2023-08/2024 brałem 20 mg, od 10/2024 biorę 10 mg
Ad.2. Na depresję nawracającą i osłabione funkcje poznawcze
Ad.3. Tak, biorę MPH, escitalopram, lamotryginę, pregabalinę, amisulpryd i samodzielnie armodafinil
Ad.4. Libido i erekcja bez zmian, ale u mnie nawet SSRI nie osłabia erekcji
Ad.5. Jest inny niż SSRI, nie tłumi tak mocno emocji, lekko aktywizuje, u mnie poprawia koncentrację i myślenie. Nie nadaje się raczej do ciężkiego kryzysu, np. jak Ci żona i dzieci zginą w wypadku, to wortio nie ulży w cierpieniu tak jak SSRI by to zrobił. Ale do "stabilnej" depresji jest okej
Ad.6. Nie powoduje ospałości, czuć trochę wyciszenie, ale nie takie odrętwienie jak po SSRI, tylko jakby mniej bodźców Cię rozpraszało i wkurzało, jest to bardziej naturalne uczucie
To moje odczucia, każdy może mieć inne, wortio też jest m.in. SSRI, więc na kogoś może zadziałać usypiająco i zabić libido, ale nie da się przewidzieć tego przed spróbowaniem
19 grudnia 2024hajperek pisze: Witam i chciałbym odświeżyć trochę temat Wortioksetyny. Czy ktoś z Was przyjmuje ten lek dłuższy czas z dobrym skutkiem?
1) Biorę od marca 2024 do teraz - najpierw 5 mg dziennie, potem po 0,5 roku zwiększone do 10 mg.
2) Stany depresyjne, wahania nastroju i anhedonia - dodatkowo spotęgowane rozpadem długoletniego związku - i na to zadziałało skutecznie, nastrój ustabilizował się po około 2 tygodniach i np. zniknęły regularne napady płaczu i takiego rozdzierającego smutku i żalu. Przy okazji okazało się, że wortioksetyna bardzo mi pomogła na moją nerwicę lękową i napady lęku panicznego z objawami somatycznymi, głównie kardiologicznymi. Tak więc ogólnie same korzyści.
3) MPH i doraźnie benzo (alprazolam) - to głównie na sytuacje silniejszego stresu, głównie w pracy.
4) Libido bez zmian, a jeśli już mówić o jakiejś zmianie, to raczej na plus - bo z powodu przewlekłych stanów depresyjnych to libido było i tak ogólnie słabe. Wortioksetyna okazała się właśnie lekiem pierwszego wyboru w moim przypadku właśnie z tego powodu - moich obaw o to, że SSRI mnie całkowicie wykastrują.
5) Nie brałem innych SSRI, ale przyznam, że wortioksetyna działa pozytywnie na funkcje kognitywne i absolutnie nie zamula i nie otumania. Emocje trochę tłumi, ale nie jakoś bardzo - to akurat jest efekt pożądany, aby się wszystkim tak bardzo nie zadręczać i nie przejmować.
6) Absolutnie nie powoduje senności w ciągu dnia, ale w moim przypadku niewątpliwie wpływa na sen - który jest głębszy i dłuższy, aniżeli był zanim zacząłem stosować ten lek. Trudniej jest rano wstać, chciałoby się spać w nieskończoność - jak mam wolne, to bywa że śpię nawet 12-13 godzin :) Do tego dochodzą bardzo intensywne, długie i hiperrealistyczne sny. Ten efekt nasenny zintensyfikował się jeszcze bardziej po przejściu z dawki 5 na 10 mg.
- Wenla (XR 2x150mg/d)
- Prega (75 lub 150mg lub 225mg/d)
- MPH (XR 40mg/d)
- Sulpiryd (50mg lub 100mg/d)
- Opipramol (50mg/d)
Wenla (150), prega, MPH -> rano
Wenla (150), sulpiryd, opi -> wieczór
Tak więc do tego wpadło jeszcze 10mg wortio rano (póki co dwa dni). Większych efektów nie zauważam, może lekkie rozleniwienie i dużo spanka, ale możliwe że wynika to z innych czynników. Głównie zależało mi na poprawie funkcji kognitywnych (które skądinąd wydają się dosyć obniżone, w szczególności ostatnimi czasy).
Wspominane przez psychiatrów działanie prokognitywne wydają się dosyć skromne i jeszcze możnaby sporo pobadać w tym temacie - https://www.thecarlatreport.com/article ... trintellix
Poza tym warto mieć na uwadze to, ze jest metabolizowany przez cyp2d6 więc predyspozycje lub mixy z innymi lekami metabolizowanymi w ten sposób może zwiększyć stężenie leku - https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35703273/
Oczywiscie to tylko moje zrozumienie jako laika, nie lekarza.
Przyjrzałem się badaniu i raczej nie ma to żadnego znaczenia, a nawet może osłabiać takie leki jak kodeina chociażby.
Z badania wynika tak, że wortioksetyna metabolizuje się i działa podobnie przy normalnym i ultraszybkim udziale enzymu CYP2D6. Za to gorzej przy wolnym metabolizmie. A co do tej kodeiny to nie co prawda z badania tylko moja prywatna dedukcja, że jak wortio przyjmiemy wcześniej to enzym będzie wyczerpany A kodeina działać słabiej. Tak samo działa dorzucanie kodeiny. Prawie brak efektów u większości.
Też mnie ciekawiło to działanie prokognitywne, ale jak brałem 10 mg dwa miesiące nie zauważyłem żadnej różnicy, poza tym gdzieś czytałem że wszystkie SSRI mają takie właściwości i to nie jest nic nadzwyczajnego. Myślę że coś w tym jest, kiedy po paru latach niebrania leków wróciłem do SSRI poprawiła mi się koncentracja. Być może to dlatego że przestałem być aż tak nerwowy i spięty po prostu.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
