29 grudnia 2024PolskiLen pisze: Mnie najbardziej wkurza śmierdzące gówno następnego dnia kiedy to wcześniejszego najadłem się jakiegoś gówna i teraz ze mnie schodzi. No nie robię sobie jaj.
a monotonna , zmudna i stresujaca harowka w robocie gdzie jestes tylko numerkiem czy trybikiem w wielkiej machinie mamony ;/
Jak ty piszesz ze masz 30 lat a sie musisz chowac przed starymi XD niezla odkleja
No i zjebany mózg który nie chce już produkować dopaminy bez wspomagaczy i już zawsze będzie niewolnikiem substancji xD
Wkurza czas poświęcony na eksperymenty, po których człowiek przez wiele godzin nie potrafił się wysłowić, ani nawet złapać tych myśli krążących w głowie, bo było za grubo. Czy to oznaczało, że się nie poprawiało? Masz rację! Oczywiście, że kolejne pasy wjeżdżały xD.
Pochodną traconego czasu są tracone okazje, różnorakie, chociażby te związane z budowaniem trwałych i wartościowych relacji. Niestety większość relacji budowanych wokół ćpania raczej nie przechodzi próby czasu - czasami komuś się znudzi, ktoś dojrzewa, ktoś znajduje inną drogę lub zdarza się milion innych ewentualności - z nabraniem rozsądku włącznie i cyk pyk... znajomość znika.
Wkurwia mnie "ja jutra", który musi znosić te wszystkie zwały. No i oczywiście wstyd. Chyba najgorszy jest ten przed samym sobą - kiedy złamałeś słowo dane samemu sobie, kiedy czujesz, że jesteś slaby i tracisz szacunek do siebie. Oczywiście na to wszystko wówczas nakłada się potężny deficyt dopaminy, więc o smutki nietrudno xD.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
