Buprio też potrzebuje kilku dni by zadziałać. Nie nadaje się do brania doraźnego, a brany skruszony już pomijając to że żre bardziej niż chlory działa po prostu od nich gorzej. Z dwojga złego to wybierz je a najlepiej pojedź do miasta i kup 5g lub 10g fety. To jest najlepszy wybór.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Na mnie nie działał, ale też przez to, że gdy nie miałem co ćpać to od biedy używałem tego jako narkotyku. Ja nie mogę mieć substancji odurzającej jako leczenia.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
I co sądzisz o tym leku? Dlaczego odstawiłeś?
07 stycznia 2025Merx pisze:ja właśnie przez lęki po bupropionie zaprzestałem brać tej substancji, w sumie to od 2 lat stosuję ją wyłącznie w lato, dlaczego? nie wiem, w zimę działa na mnie ultra ujowo i też nie zamierzam się nawet zastanawiać dlaczego, działa jakby w drugą stronę, zamiast działać jak antydepresant i swoisty motywator tak jak w lato, że nie zastanawiam się pierdyliard minut przed zrobieniem czegoś co zabiera mi w pizdu czasu (w dodatku adhd here więc..) tylko po prostu robię. to w zimę, nie chce mi się wychodzić z lóżka po bupropionie.06 stycznia 2025zburzony pisze: @Hanalena akurat w moim przypadku zwiększony lęk po bupropionie to nie mit a fakt. Próbowałem do niego podchodzić 3 razy i zawsze po jakimś czasie lęk stawał się nie do wytrzymania. Ostatnio wytrzymałem miesiąc i się poddałem. Nie było różnicy czy brałem go solo czy z SSRI jak paroksetyna. Wychodzi na to że mógłbym go brać wyłącznie z jakimś benzo typu alprazolam bo inne na mnie nie działają.
A szkoda, bo świetnie znosi u mnie apatię, bardzo poprawia koncentrację, chociaż na nastrój już tak dobrze nie działa, ale być może to po prostu wina tego jebanego lęku.
PS
Dodam że cierpię na zaburzenia osobowości, podobno borderline.
wiem, pojebane, ale mi każdy lekarz mówi, że jestem wyjątkiem od reguły pod każdym względem, jeśli chodzi o aspekt medycyny.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

