17 stycznia 2025yoshi420 pisze: Próbowałem CBD miło się komponuje z mocną mj o zawartości </=0.5% a THC 20%+. Osobiście korzystam z oleju z Kombinatu i jakość topowa 2-3 krople i faza kompletnie inna. Porównywałem tę synergię do jakby się wzięło benzo. Ale bez marihuany, solo takich 3 czy nawet 6 kropel bym nie poczuł nawet - moc widać wraz z ziołem.
Muszę szukać zajęć i na siłę robić to co zjarany, bo do końca miesiąca planuję palić tylko wieczorami 0.3g max a nie gramiec przez cały dzień czasami.
Natomiast 1 raz w życiu czułem taki profil działania, taki gładziutki i zrównoważony, żadnych paranoi czy dudnienia we łbie jakbym obuchem dostał, i teraz albo towar po prostu zadziałał słabo po takim czasie albo to cbd I tytoń tak zadziałały
Jak masz wosk pszczeli (na przykład w pomadce do ust do nawilżania), to możesz po umyciu nanieść trochę, żeby przedłużyć ich żywotność. No chyba, że masz zapasowe w komplecie...
(sorki za off, ale sprawa dużej wagi).
Właśnie czyste tloki, zero tyxu
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
