29 grudnia 2024PolskiLen pisze: Mnie najbardziej wkurza śmierdzące gówno następnego dnia kiedy to wcześniejszego najadłem się jakiegoś gówna i teraz ze mnie schodzi. No nie robię sobie jaj.
a monotonna , zmudna i stresujaca harowka w robocie gdzie jestes tylko numerkiem czy trybikiem w wielkiej machinie mamony ;/
Jak ty piszesz ze masz 30 lat a sie musisz chowac przed starymi XD niezla odkleja
No i zjebany mózg który nie chce już produkować dopaminy bez wspomagaczy i już zawsze będzie niewolnikiem substancji xD
Wkurza czas poświęcony na eksperymenty, po których człowiek przez wiele godzin nie potrafił się wysłowić, ani nawet złapać tych myśli krążących w głowie, bo było za grubo. Czy to oznaczało, że się nie poprawiało? Masz rację! Oczywiście, że kolejne pasy wjeżdżały xD.
Pochodną traconego czasu są tracone okazje, różnorakie, chociażby te związane z budowaniem trwałych i wartościowych relacji. Niestety większość relacji budowanych wokół ćpania raczej nie przechodzi próby czasu - czasami komuś się znudzi, ktoś dojrzewa, ktoś znajduje inną drogę lub zdarza się milion innych ewentualności - z nabraniem rozsądku włącznie i cyk pyk... znajomość znika.
Wkurwia mnie "ja jutra", który musi znosić te wszystkie zwały. No i oczywiście wstyd. Chyba najgorszy jest ten przed samym sobą - kiedy złamałeś słowo dane samemu sobie, kiedy czujesz, że jesteś slaby i tracisz szacunek do siebie. Oczywiście na to wszystko wówczas nakłada się potężny deficyt dopaminy, więc o smutki nietrudno xD.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
