dolor 40 da rade normalne do iv przerobić ?
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
A Ty po 3 dniach jakbys potem nic nie brał to masz te lekkie objawy i przechodzi? Jakie to objawy i po jakim czasie?
Czy jednak po przekroczeniu magicznej granicy rozkręca się pełnoprawny skręt?
Czy zalecają się potem mniejszymi dawkami da się w końcu "wyłączyć" skręt?
1. i to jak.
2. do przeczytania w temacie odtruwanie się od opioidów by DexPL czy coś takiego
3. skręt może nastąpić nawet po przyjmowanym 1mg przez dłuższy okres czasu.
4. i tak i nie, lepiej przejść na substytut typu buprenorfina.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Z półtora roku temu straciłem kabelkowe dziewictwo właśnie dla majuni, i jeden sevredol 20mg chujowo przerobiony, z dużymi stratami, dodatkowo podane +-2/3 strzykawki mnie rozłożyło z przyjemności. Najprzyjemniejsze uczucie jakiego doświadczyłem w życiu. Tutaj oxy sie nie umywa nawet.
Dodatkowo jesli chodzi o dolory, to bardzo dużo pierdolenia się. Sevredol to wystarczy zmyć otoczke, pokruszyć używając lekkiej siły, zalać wodą, podgrzać
zamieszać wrzucić filterek od papierosa i zaciągnąć do pompki, igła - żyła - orgazm
Natomiast dolory (40tki) - zmyć otoczke, męczyć się z kruszeniem a i tak część zostanie w postaci malutkich kawałków. Woda, mieszanie, filtrować trzeba jak metkata czy kode metodą strzykawkową, (bo filterek od szluga nie da sobie rady i wyjdzie biały roztwór, a ja nie desperat) czyli do strzykawki upchać porwanego papieru toaletowego (na szczęscie starczy na kilka mm, nie trzeba nawet 0.5ml więc łatwo przechodzi), i dopiero taki roztwór można walić.
Ja jeszcze po filtracji dałem z powrotem na łyche i podgrzałem, żeby wyzabijać bakterie, jedynie do momentu jak zobaczyłem na dnie małe pęcherzyki powietrza, po zdjęciu z ognia troche dymiło (oxy chyba dość prędko ulega destrukcji w wysokiej temp?). Dolałem z z mililitr czy dwa wody fizjologicznej coby ochłodzić, poczekałem jeszcze chwile i zaciągnąłem do pompki i wiadomo co dalej. Podsumowując, jedyny sens dla IV widzę, jak ktoś ma fetysz i wszystko chce dawać w żyłę, lub jak się jest zdesperowanym, a została ci ostatnia dawka, za mała żeby zbić skręta/porobić innym sposobem niż igła.
25 listopada 2024Merx pisze: @krzychv dexa już z nami nie ma, miał piękny pogrzeb [*] (jako członek teamu oczywiście i użytkownik forum)
Vape peny z 'oksykodonem' sam zgłaszałem do sinu i do Mestosława, jednak jak widać vendorzy wygrali, chuj im w dupę z całego serca.
Scalono post. - {krzychv}
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Ciekawe te opioidy. Niby bez wystrzału euforii ale tak miło i świat staje się jakiś bardziej przyjazny. Ciągnie jak cholera. W każdym razie na szczęście nie mam tego wiele i kontaktów brak. Może koda będzie grana, ciekawe czy w ogóle będzie działać w rozsądnych dawkach. Ostatnie 3 dni to okolice 120-160mg.
Może zrobię przerwę zobaczę czy skręt zapuka do mych drzwi czy mi się jeszcze upiecze. Ale chyba jestem naiwny. Czy to do skręta, cy do tego że pozwolę sobie dopuścić by go poczuć.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
