Pochodna kwasu gamma-aminomasłowego, o działaniu podobnym do modulatorów GABA (lecz nie działająca w ten sposób).
Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Zablokowany
Posty: 10428 • Strona 992 z 1043
  • 218 / 70 / 0
@EscapeFromDeadIsland mi przepisuja Sandoza lub Egzystę - osobiście łykałam większość: Accord, Zentivę, Sandoza, Egzystę, Pragiolę, itd. Itd. i najbardziej przypadło mi do gustu Tabagine - mała paczka i blistry, takie fajne kwadratowe, itd. (No, chyba Zentiva ma takie smukłe jeszcze).
Z generykami było chyba tak że nie mogą odchylać się z dawką o 10 (?) %, więc jakiejśtam kosmicznej różnicy nie ma w działaniu, szczególnie przewlekłym. A dla pregabby i ogólnie ćpaków (np. czterogramowych) tym bardziej %-D
lol [*]
  • 87 / 8 / 0
Czyli nie sugerować się producentem tylko ceną?
  • 510 / 112 / 0
Producent bez znaczenia, może zentiva lekko lepiej klepie. Ale droższa, nie opłaca się
  • 91 / 26 / 0
Chyba udało mi się zejść. Przez ostatni miesiąc jadłem już "tylko" 600-750 mg az paka sie skończyła w sobotę i od tamtej pory jestem free.

Jest chujowo, ale stabilnie. Jedna tabletka xanaxu z rana zdecydowanie pomaga, nie ma porównania do zejścia jakie przechodziłem beż żadnej innej farkmakologii.
  • 68 / 27 / 0
Podjęzykowo i donosowo polecam pregabalin sandoz (ważyłem na miarce 150 - tkę i mało wypełniaczy). Ciężko za to dzielić na pół, bo trzeba rozdzielić proszek
Jeśli chodzi o dzielenie na pół to miałem Preato i z jednej strony jest rowek, tabletka jest miękka i dobrze kroi się nożem na dwie części, można też złamać w palcach. Świetnie i szybko rozpuszcza się pod językiem i w napojach, zostaje tylko niewielka ilość wypełniaczy. Wychodzi trochę drożej niż ta z Sandoza
  • 87 / 8 / 0
300 Pregi rano potem dorzutka 225mg dobrze się komponuje z małymi dawkami tramadolu i lorka ból ustal taka mini anestezja. I czill.
  • 5 / / 0
Panowie pomoglby ktos o wiele bardziej doswiadczony w tym temacie bo w chwili obecnej jestem w dupie. Na pregabalinie jestem na od chuja zroznicowanych dawkach. Ogolnie siedzie od paru miesiecy na predze ale moja glupota w polaczeniu z cpunskim charakterem chcacym przycpac cokolwiek dostepnego pod reka doprowadzila mnie do zarcia 600-1500mg pregi w 2-4 dniowych ciagach co tydzien dwa badz trzy. Obecnie jestem na 300-0-600 od miesiaca stale. NIe mam jebanego pojecia choc wydaje mi sie ze juz to leciutkie uzaleznienie probowalem juz to swinstwo rzucic w cholere ale guzy na psychice przez cpanie w postaci licznych chorob psychicznych z kurwa ogromna anhedonia nie do opisania razem z depresja na odstawieniu pregabaliny to dla mnie zdecydowanie za duzo. Drugi dzien odstawiania, dawka 300-0-450 byl jak - przyjemnosci z zycia i jakiejkolwiek czynnosci brak plus ogromny dyskomfort sam juz nie wiem czym spowodowany dajacy u mnie mysli z meczarnia w glowie ze pragne juz dotrzec do nastepnego dnia i nawet siedzenie na dupie przed komputerem jest dla nie do wytrzymania. Uczucie nie do opisania a jak chodzi o wyjscie z domu na chociazby dwa metry to moglbym sobie o tym zwykle pomarzyc. Rozmazywac sie juz dalej nie ma sensu aczkolwiek przez to wszystko juz wrocilem do moich poprzednich dawek 300-0-600. Chcialbym to rzucic ale zagubilem sie w tym wszystkim na tyle ze to dla mnie niemozliwe i nie chcialbym zrobic se przy tym sieczki z mozgu. Myslalem juz o przylaczeniu do odstawki dxm po 100mg / thc co jest delikatna glupota / hydroksyzynka a w zdesperowaniu 0,5 alprazolamu badz innego benzo. Czytam te forum naokraglo zeby sie czegos dowiedziec przy czym moja glowa coraz bardziej jest przycisnieta do muru przez moja glupote i chce to jak najszybciej odstawic i zyc normalnym zyciem bo pregaba to gowno po ktorej po czasie juz sie ledwo czuje efekty. Jak te dawki moglbym najlepiej zmniejszac i jakei substancje pomocnicze najbardziej polecane?
  • 3693 / 610 / 1
Obcinaj co 150. Możesz sobie odjąć rano albo wieczorem – wedle preferencji. Absolutnie nie zwiększaj dawek. Możesz nawet spróbować zażyć 300 rano a wieczorem nic albo tylko 150. Ja bym na twoim miejscu nawet poczekał do objawów pierwszego krzyku psychiki i wtedy dopiero zażył 150 – 300 Max.
Im bardziej będziesz rozciągać te okresy w tym bliżej do sukcesu.
Pod względem uniknięcia " skręta "150 nie różni się zbytnio od 300 – uwierz mi. A tylko to jest istotne w twojej sytuacji. Nie bój się!
Pregabalina według mnie to działa nawet dobe od dawki to znaczy nie trzeba dwa razy dziennie żeby nie poczuć skręta – wystarczy raz – na przykład niech to będzie 300 ale tylko na noc. Trzyma przez następny dzień i leciutko do wieczora dojedziesz. Następnego dnia możesz nie brać wieczorem tylko czekać do następnego żeby zażyć tylko tyle aby poratować objawy odstawienne.
Hydroksyzyna nie zaszkodzi.
Nie wiem czy palenie to dobry pomysł niektórym może nakręcać paranoje lęki i dramaty.

Tak ogólnie – to powinieneś zacząć od tego żeby iść do lekarza i mu o tym powiedzieć. Nie dostaniesz zjeby, nikt cię nie zlinczuje, pod warunkiem że powiesz faktycznie tak jak jest i że potrzebujesz pomocy, dobrej rady i strategii bo się po prostu boisz.

Pamiętaj , że lekarz jest przede wszystkim od leczenia. Lekarz musi pomóc pacjentowi w kryzysie. Jeśli faktycznie masz taki kryzys jak opisujesz i nie przesadzasz to nie masz się o co martwić!
Pomyśl sobie że w twoim wypadku taka wizyta ratunkowa u psychiatry będzie jak wyczekiwane uwolnienie od złego! Powinieneś się cieszyć że porozmawiasz szczerze z lekarzem bo na pewnym etapie życia ćpuna to właśnie szczerość z lekarzem jest niemal jedyną nadzieją na wyjście ze spirali nieszczęścia i jazdy z górki bez trzymanki z zamkniętymi oczami.
Ratuj się chłopie bo powiem ci ze swojej perspektywy że przyjdzie taki moment że znajdzie cie w kiblu myśl, że "ile jeszcze? Dlaczego w ogóle?! I jak tak można ?! Dlaczego ja....
ja już nie chcę, niech to się w końcu skończy..."
Szczerość z lekarzem to pierwszy krok do drogi w górę.

A do tego czasu: oszczędzaj pregabalinę rozciągaj interwały między dawkami aż do objawów dramatu. Próbuj metodą rozciągania czasu albo zmniejszenia dawek. Albo jedno i drugie na raz. I pomyśl sobie że gdzieś tam w końcu jest rozwiązanie koniec i twój szczęśliwy scenariusz i że jest w twoim zasięgu
Powodzenia
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 143 / 11 / 0
Jestem prawie 3 tygodnie na 2x150mg i wrócił niepokój, szczególnie odczuwam to po wstaniu rano. Nie wiem sam czy się pchać na 450mg dziennie czy nawet 600mg.

Fajnie te 2x150mg pomagało, zaskoczyło mnie to, nieduza dawka a pomagała.
  • 88 / 22 / 0
@SAIGRY

Nie ładuj się w to po tak krótkim czasie, bo przy odstawce pregaba zmiecie cię z planszy. Tolerka nie rośnie tak szybko przy używaniu jej terapeutycznie. Skonsultuj z lekarzem, może dorzuci z 75mg rano, pregabalina powinna rano jeszcze lekko trzymać jeśli wieczorem bierzesz, ale może z tobą jest inaczej. Ale zapomnij o podbijaniu od razu do 600mg, to zła droga.
Zablokowany
Posty: 10428 • Strona 992 z 1043
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę

Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.