Mój schemat schodzenia własnie część fen zamieniam na balko i tnę w dól .Mozolnie ale sprawdza się
Trochę mozolne ale pewne.
Będziesz czuć się trzeźwy, co możesz odczuć jako złe samopoczucie, jednak skutków odstawiennych fenia nie odczujesz, może lekki lęk. Pierwszy tydzień może być trochę słaby, gdyż fenibut oddziałuje na więcej receptorów niż baklo.
Dobrze dorzucić pregabaline 2x75mg na miesiąc.
Codziennie tniesz 1g fenia, dodajesz 10mg baklo.
Jak fenia wrzucasz raz dziennie, to na początek 70% dawki baklo wrzuć w ten czas, pozostałe koło 30% późnym popołudniem. Potem przejdź na 3 dawki dziennie gdy przestaniesz całkiem brać fenia.
Z 5g fenia w 5 dni wchodzisz na 50 mg baklo.
25 rano, 12.5 popołudniem, 12.5 wieczorem.
Ustaw sobie budziki. Ja pierwszą dawkę wrzucałem 1-2h przed budzikiem (5-6 rano) by obudzić się gotowym do życia. Potem 13, potem 20.
Potem bez zbędnej zwłoki codziennie/ co dwa dni zrzucasz 5 mg baklo po kolei z każdej dawki aż zostanie Ci tylko poranna.
Ostatnie 5mg wrzucasz co drugi dzień przez tydzień i po wszystkim.
Aktualnie z 4-8g/dzień fenia w ciągu, jestem na 25mg baklo z rana.
Powodzenia.
Testowałem wszystko, kwetiapina sprawdza się najlepiej 25 mg wystarcza by utrzymać higienę snu, czasem nawet połowa tabletki.
Dobry sen to podstawa.
W ogóle, kweta to jest chyba najlepszy lek na sen jaki istnieje. Nie uzależnia, nie rośnie zbytnio tolerancja, tania jak barszcz, działa szybko.
Dla mnie No.1 na sen.
Zjadłem już kilka słoików, zazwyczaj biorę 25mg, czasem 50mg, a jeszcze czasem 12.5. Gdy skończy się słoiczek niema dramatu, mogę sobie za kilka dni pojechać do apteki. Śpi się bez trochę płycej, ale bez tragedii.
Także baklofen + kweta, ewentualnie pregabalina i wszystko będzie si.
Czy to nie będzie się gryzło z fenim od czasu do czasu. Jakie proporcje będą bezpieczne? Czy dać sobie spokój z takim kombo?
Moklo łączyłem już z alko i nie było jakichś krzywych akcji oczywiście w rozsądnych granicach (150-300moklo+ 200-300ml wódki)
A tak z innej bańki… fenibut to bardzo dobry “suplement!” Na początku 2g i otwartość, euforia, towarzyskość, muzyka na słuchawkach i taniec w pokoju… Niestety jak na pochodne GABA tolerancja rośnie i teraz dopiero 8g robi mnie miło. Rozpuszczam w 350 ml wody z sokiem malinowym i kwasu nie czuję, jedynie tą gorycz, po czym lecę myć zęby i dokładnie płuczę usta. W takiej ilości działa 24h. Przy takich dawkach wadą są brzydkie bąki gdyż ⅓ fenibutu metabolizuje się do kwasu masłowego, reszta wydala się niezmieniona z moczem dlatego piję dużo wody aby nerki nie cierpiały. Pół roku brania 3 razy w tygodniu i kreatynina, mocznik i eGFR w normie.
Nie polecam ciągów bo odstawka gorsza niż baklofen, w porównaniu do niego bardziej czuć high i dopaminę.
Mam nadzieję, że te głąby z narkopolityki nigdy nie dowiedzą się czym jest fenibut, niech pozostanie na zawsze nootropem i suplementem dla sportowców. 1,4-butanedilol pewnie kiedyś zbanują, bo to kuzyn giebla i całkiem miło czesze, ale od fenka wara!
Czy wam też chce się tak kurewsko palić na fenibucie?
Z chlorową pochodną było nieco lepiej, na tyle że nawet się spodobało. Czego to ludzie nie wyrzucą.
Chyba nawet nie mam czego pozazdrościć tym, na których fenibut potrafił dobrze zadziałać, skoro jest okupione kosmiczną tolerancją i męką odstawiania.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.