16 lipca 2024hennessy pisze: Trzy tygodnie i sam nie wiem... Tak jakby gdzieś po tygodniu jego odczuwalne działanie zanikło. Jakieś minimalne efekty są, ale po latach na 100mg sertraliny to jest jak jazda Daewoo Matizem, skoro można prowadzić Lamborghini Aventador.
scalono - łysy
Biorę dwa tyg , obecnie już 20 mg , narazie zero poprawy odczuwam napięcie psychiczne i fizyczne , ciągle objawy silnego stresu , funkcjonowanie na poziomie pójścia do pracy i potem spania , daje jeszcze z 2 tyg temu specyfikowi i szkoda się dalej chyba męczyć , jak się tu nie wkurwiać
I jak rozkręciło ci się te 20 mg jest spokój i brak nerwow?
Widzę że tu również są razu co biorą 30mg ? Daje to większe wyluzowanie brak napięcia psychicznego ? Bo głównie to mnie boli nie mam lęków tylko napięcie psychiczne i biorę 20 mg od dwóch tygodni wcześniej rok to brałem 10 mg a teraz coś się zjebało i podwyższyłem dawkę , coś tam się poprawia ale słabo to widzę. Może zwiększyć spróbować na 25mg?
Wszystko się zjebało rok temu po tym jak pojechałem do psychiatry z bezsennością a przepisał mi dukoksetyne która spowodowała takie napięcie że myślałem. Że przez okno wyskoczę w małej dawce tydzień to pobrałem i nie wytrzymałem , i już tak rok jak coś rozregulowała tak perfidnie że nie mogę dojść do siebie , ja już się zastanawiam czy nie wziąsc znów jej bo może to co ona rozregulowała to i wyreguluje bo w myśl zasady czym się strułeś tym się lecz . Pregalabine też biorę i esci od roku i w lato czułem się dobrze ale byłem na większych dawkach pregalabiny tak 500-600 na dzień ale boję się tego brać w dużych dawkach i teraz zjechałem do 100 mg rano i 200 na wieczór i czuję że ta dawka huja daje i właśnie tak się męczę cały czas z tym napięciem , a jak i jest napięcie to i nie ma humoru i jest deprecha . Tylko sen przynosi ukojenie ale wiadomo żeby zasnąć muszę wziąsc albo zolpidem 10 mg albo teraz biorę esogno 3 mg . Niewiem co myślisz o tym przypadku kolego ? Czy ta duloksetyna mogłaby brana tydzień czasu coś uszkodzić w mózgu czy to tylko kwestia rozregulowania i muszę walczyć dalej . Ahhh naprawę już jestem na wykończeniu i przeklinam dzień w którym pojechałem do Warszawy do specjalisty od spraw bezsenności . I zamiast leczyć bezsenność on mi dojebał ssri
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.