Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
23 marca 2024TymekDymek pisze: Próbowane stacjonarnie w Zwolle, 6APB gówno pokroju ulicznej fety i same uboki a 5MAPB taka niedojebana piguła większy nieogar niby lepszy orgazm ale z drugiej strony sraczka i inne takie generalnie jednak 5MAPB jedna z nielicznych pozostałości na legalu wartych uwagi
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
23 marca 2024TymekDymek pisze: Próbowane stacjonarnie w Zwolle, 6APB gówno pokroju ulicznej fety i same uboki a 5MAPB taka niedojebana piguła większy nieogar niby lepszy orgazm ale z drugiej strony sraczka i inne takie generalnie jednak 5MAPB jedna z nielicznych pozostałości na legalu wartych uwagi
I następne dni było tak: 50 mg 5-MAPB nosem = bajka. Drugie tyle jeszcze lepiej. Trzecie tyle, nie miałem odwagi.
Kolejne dni 50 mg 6-APB nosem chujowa stymulacja i tyle. Kolejne próby to samo.
Może źle to określiłem panowie bo ja jestem serotoninomaniakiem, dla mnie dop/nor stimy są dobre tylko na wejściu albo małe ilości do pracy. Może dlatego mi się z frytą skojarzyło. W każdym razie prostując (a materiał mam ze smartshopa stacjonarnego LEGALNEGO w Zwolle Holandia centrum miasta logo muchomora tyle wystarczy):
MDA > daleko nic > MDMA > 5-MAPB > daleko nic > 6-APB
Więc po mojemu lepiej wydać 3x więcej na 5-MAPB niż kupować 6-APB, a biorąc pod uwagę że cena identyczna (!) to zero wątpliwości. Ciekawe, nie powiem, RC lepsze niż jakieś kurwa chuj-otro-pizda-pentedrono-pvp po których tylko serce boli... Ale nadal wśród legalnych RC w Holandii są lepsze rzeczy. I na pewno 5-MAPB jest lepsze. Baaaa, pewnie dla wielu będzie to bluźnierstwo, ale dla mnie 2-mmc jest już nawet lepsze.
z mojego doświadczenia APB/MAPB dużo mocniej od MDMA zużywają neuroprzekaźniki i regeneracja po nich jest wolniejsza i dłuższa
druga rzecz to jakość obecnych sortów, w ostatnich latach 2 razy wziąłem 6-APB z polecanych tu sklepów i jakość była beznadziejna, bez porównania to tego co latało przed 2015
jesli nie ważysz 50-60 kilo to celuj 120-150 na pierwszy raz albo 150-200 na zwykłym poziomie trudności
ale niby sorty się zepsuły i niby waga osobnika nie ma takiego znaczenia jak plastyczność receptorów, więc może chuj z tym nie sugeruj się ta radą
Naprawdę mało jest dobrych sortów ale są heheh. Bez kitu musieli wam sprzedawać jakiś szajz.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
