Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7757 • Strona 753 z 776
  • 6 / 1 / 0
Dzisiaj odbyłem swój trip życia. Po spożyciu 25 łysiczek (które dwója drogą zapakowałem w tabletki bo nie mogę wytrzymać tego smaku) cały dzień jeździłem na hulajnodze, i zanim zaczniecie mnie wyzywać i wogóle, 25 łysiczek to jest właśnie taka idealna ilsoc, gdzie nie jesteś przećpany, skupienie jest nawet wyższe niż normalnie, kolory są podkręcone i polepszony humor. I powiem wam, że to jest właśnie to życie które sobie wyobrażałem, czułem się jak w jakiejś grze (w sensie że kolory takie mocne, światła bardzo dobrze odbijały się od ziemi) no normalnie jakbym włączył Ray tracing 😂. Podziwiałem snopki siana, zachód słońca i super nasycone błękitne niebo i chmury. Tak w międzyczasie rozmyślałem, co tu się właśnie zadziało. psylocybina chyba łączy podświadomość ze świadomością i resetuje nasze przyzwyczajenia, w sensie że jak codziennie np. widzimy niebo, to to staje się dla nas codzienność, a tu po psylo następuje reset tego procesu. Co o tym sądzicie?
  • 499 / 149 / 0
Podświadomość ze świadomością są zawsze ścisłe połączone, granice pomiedzy nimi natomiast są płynne (tu przepraszam za przykład, ale) teraz musisz oddychać automatycznie i już tak prosty tekst na krótką chwilę przesunął granicę pomiędzy świadomością a podświadomością, psychodeliki, a więc również łysiczki potrafią rozchybotać tą granicę dużo mocniej niż taki eksperyment myślowy. Przykładowo taka śmierć ego to zachwianie tak mocne granicy pomiędzy świadomością a podświadomością, że tracąc świadomość kim się w ogóle jest można swój strumień percepcji pokierować w zupełnie nowe strony.

A co do idealnej ilości to bez celu taka nie istnieje. W zależności od tego co chce się osiągnąć idealne może być to co napisałeś, heroic dose albo trzeźwość. Różne poziomy psychodeli mają swoje wady i zalety więc to czego ktoś aktualne potrzebuje może zależeć od wielu czynników.

A co do efektu że czułeś się jak w grze, to jest to bardzo fajny efekt, choć mi częściej się zdarzało na tripach poczucie takiej filmowości jakbym był w scenie z jakiegoś filmu.

Fuzja - D5

Napisałem post wyżej, że przy smierci ego zapomina się kim się jest co w sumie jest drobnym błędem. Zapominanie kim się jest bardziej kojarzy mi się z wysokimi dawkami dyso, przy psychodelikach bardziej to polega na zapominaniu, że się jest, różnica zdaje się subtelna aczkolwiek istotna.
  • 11 / / 0
Wzięłam 2g suszonych grzybow MVP i po 2h NIC.
Ponad tydzień temu zaliczyłam pierwszego tripa grzybowego po 0,45g. Był perfekcyjny. W zeszły weekend trochę się podtrułam MDMA czystym, było mi nieprzyjemnie, non-verbal przez jakiś czas.
Dziś zjadłam swoje leki na ADHD, 75mg pregabaliny i tabletkę IPP w środku dnia. Co poszło nie tak? Czy może jeszcze wjechać faza jak dojadalam grzyby w trakcie?
  • 2957 / 637 / 0
Może zdefiniujesz czym są "Twoje leki na ADHD", czy mamy się domyślić?
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 11 / / 0
@Vetulani44 generalnie można się domyślić, ale masz rację, nie doprecyzowałam :) Symkinet, czyli metylofenidat.
Ostatecznie wpadłam w dziwny stan, bez wizuali, czy wzmocnienia kolorów, nie jestem pewna, czy to grzyby podziałały, ale przez jakieś dwie godziny czułam wielką złość, stan którego w sumie nie doświadczam na codzień. więc może podziałały jako uwypuklenie zblokowanych emocji :)
Interesuje mnie jak Wy macie - jakie stany u Was się pojawiają jeśli szamacie grzyby w krótkim odstępie czasu, na przykład tygodnia.
  • 1455 / 598 / 0
@oczywistosc branie emki i lekow to byl blad dlatego nie podzialaly w pelni . Wyplukalas sie z serotoniny w ten sposob , w odwrotnej kolejnosci byloby ok.
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 490 / 295 / 0
Najkrótsze odstępy w mojej karierze to 2 tygodnie i w sumie pozytywne działanie grzybów po pierwszej podróży nakładało się na tripa dwa tygodnie później. Jeszcze łatwiej było mi wejść w stan pełnego spokoju i takiej wewnętrznej harmonii.

Tyle, że ja poza yerba mate i THC w olejkach, nie przyjmowałem innych substancji w międzyczasie.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 2 / 1 / 0
Hej. Mam pytanie. Wiem, że jest ono trochę w stylu - czy lepsze wiśnie, czy truskawki, ale serio, zastanawiam się na tym. Chodzi mi o to, że za jakiś czas wyruszę w swoją pierwszą podróż. Jestem włóczykijem i często spędzam sam czas w terenie, śpię w lesie (hamak etc) i uwielbiam to. Zastanawiam się jednak czy pierwszą taką grzybową podróż odbyć właśnie np. w lesie, czy może jednak zostać w domu. Ja w tym doświadczeniu nie szukam tylko "tripa", ale czegoś więcej, może odpowiedzi, może spotkania z tym, do czego trudniej jest bez grzyba dotrzeć - mówię o duchowości. Za wszelkie rady będę wdzięczny. Pzdr

Przeniesiono — 🦆
  • 422 / 68 / 3
No najważniejsze żebyś sobie krzywdy nie zrobił. Moim zdaniem pierwszy trip powinien być w jak najbezpieczniejszym środowisku w akompaniamencie drugiej, odpowiedzialnej osoby. Moim zdaniem DOM jest bezpieczniejszy, ale to Twoje życie i Twoja decyzja

Przeniesiono — 🦆
  • 775 / 120 / 0
moim zdaniem łatwiej o dziwną jazdą w domu niż na łonie natury, ale to ja

wszystko zależy od dawki, peak na nieznanej dawce i w obcym miejscu potrafi przygnieść i sprowadzić złe myśli, mimo wszystko na pierwszy raz polecam las ale bez szaleństwa, szkoda by było pierwszy trip przesiedzieć w chacie

Przeniesiono — 🦆
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
ODPOWIEDZ
Posty: 7757 • Strona 753 z 776
Newsy
[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.