Kupię to gówno jak nic już na lokalnym rynku nie będzie mnie klepać.
A potem będę jadł codziennie ten tortilla challenge. Buja kasza.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Wiem że roleski ma ten trinidad ale na start dla kogoś kto nie je na codzien takich tematów ( papryka gochugaro i gochujang się raczej do tego nie zalicza ) to chyba będzie przesada.
Tak jak wspomniałem wcześniej, konsumowałem 2 warianty: najostrzejszy wręcz nie nadaje się do jedzenia - wziąłem ze 2 kęsy i wymiękłem, japa wypalona jakbym gazem dostał. Natomiast również jako zakład z ziomkiem (czy ktoś wymięknie) zjedliśmy ten lżejszy wariant - wypaliło nam mordy równie porządnie co ketony nozdrza.
Polecam wszystkim co lubią ostre łakocie ale tylko na własną odpowiedzialność.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
z chińskich czipsów z wodą to tez ostatnio jadłem takie spice x2 za 6 zeta i ciężka misja rano na kiblu, a można też było wziąć spice x4 ale nie chcę wiedzieć, ile scowilli, to sa tematy dobre żeby wytrzeźwieć po browarach ale nie jako jedzenie
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
