Więcej informacji: Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala
04 sierpnia 2023lildie pisze: nie ja już kurwa nie wytrzymam. mam ciężką bezsenność, oporną na leczenie… dzisiaj wzięłam 200 mg !!! luminalu i nic. żadnego działania uspokajającego/nasennego. co godzinę się budziłam. nie wiem już co robić…
Przypuszczam, że benzo już przerobiłaś, skoro jesteś na Luminalu. Rzuć to gówno. I tak:
1. Możesz spróbować mój aktualny mix, który mi pomaga: 2 mg klonazepamu + 4 mg estazolamu + 100 mg chloroprotyksenu, a jak się za wcześnie wybudzisz - lorazepam tylko z głową. Na dłuższą metę żadne to rozwiązanie (tolerancja + uzależnienie), ale doraźnie/tymczasowo powinno działać
2. 200 mg promazyny. Jeżeli benzo-like hipnotyki nic ci nie robią, trzeba to zrobić inną drogą. Na tym można lecieć dłużej
Dawka śmiertelna dająca ci ok 85% na śmierć, lub więcej wynosi 4g. Chcesz być sztywny w 100%, zjadasz 6-8g.
Ja to dałem ciała bo zanim usiadłem do fenobarbitalu, wypadło mi z głowy, że jestem po dwóch piwach i wcześniej zjadłem prawdopodobnie całą pakę oksazepamu. A, że nie działał jak sobie życzyłem, to zasiadłem do ciężkiej artylerii
Po dzisiejszych szacunkach mam dużą pewność, że dawka całkowita oscylowała w granicach 2g
Gdyby to były klony, rolki, xany, nic by mi nie było, ale barbiturany to inna para kaloszy, trzeba się z tym liczyć.
Lepsze barbi mają tylko weterynarze.
Hydroksyzyna_pernazyna = zamulacz ale nie koniecznie, bo do tego trampek (obecnie nie bo jestem na sybstytucyjnym) wiec Bupra 16mg + 5 clonów i dopiero do tego Liminal z 2-4 tapsy i po godzince pojawia się taki "fajny kapeć"
Rozłożone w czasie z rozumem, jak po godzinie, czy dwóch znowu bupra np 8mg + 5x clon + znowu z 2 x luminal dodawanie i pojawia się na końcu spoko noddowanie
Ale co do samych barbi - niestety weterynarze mają większe pole do popisu.
Pozdrawiam pozytywnych wariatów
Jest jakiś ekwiwalent barbi=benzo? Z zerową tolerką 100mg porobi fajnie? Tak, wiem, to nie jest zbyt rekreacyjne, ale od lat marzyłem zeby sprobowac barbituranu jakiegokolwiek i akurat nadarzyla sie okazja. Na 99% to nie scam, bo ta osoba by mnie nie ojebala (a miała wiele okazji). Dodam, że sam uważam za idiotów typów ktorzy cpają tabletki nie z oryginalnego blistra, no ale to jest ze sloiczka.
czuć, że fenobarbital to przeżytek - mimo jego psychotropowych właściwości, które odczuć byłem w stanie dosyć silnie. twierdzę, że dużo lepiej sprawdzają się benzodwuazepiny (przeciwlękowo, miorelaksacyjnie, sedatywnie) - powodując dużo mniej skutków ubocznych, są także mniej toksyczne.
*zapobiegawczo jeszcze wspomnę, że należy podchodzić do fenobarbitalu z ogromną dozą ostrożności, zaczynając zażywanie od niskich dawek!
**natomiast powszechnie dostępne kalkulatory sugerują, że 100 mg fenobarbitalu to ok. 50 mg diazepamu:
(https://clincalc.com/Benzodiazepine/)
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
