Odpuść przemyt bo za bardzo się tym przejmujesz.
24 sierpnia 2024CristianoRonaldo pisze: @narcovoyage13 czyli nie robili ci zadnej kontroli bagazu czy cos
Przemyt to już kurwa nie przelewki.
24 sierpnia 2024CristianoRonaldo pisze: siema, jakbym chciał przewieźć ze 100g kratomu pociągiem w bagażu to jest jakiekolwiek ryzyko kontroli? W sebsie wiem ze w pl nielegalny ale jakoś ciężko mi sobie wyobrazić żeby panowie policjanci robili z dupy kontrole pasażerowi pociągu
Zawsze możesz to połknąć jak przemytnicy z Kolumbi hehehe
No ale sprzedawca zapewnił mnie że to co sprzedaje ma 20-25% THC, nie ma hhc itp. Miał w sprzedazy żelki, vapey i normalną marihuane i jakieś moonrocki.
Uznałem że chuj, skoro wprost mówi że jest tam 20% THC to kupie 1 grama jakiegos girl scout cookies. Po sprzedaży poczęstował mnie i moją dziewczyne vape'm. Wziąłem 2 buchy, wychodze ze sklepu jako posiadacz 1g gsc i po wyjściu ze sklepu od razu czuje że powoli robie się zjarany. 5 minut później już z pewnym przekonaniem stwierdziłem że jestem zjarany najprawdziwszą marihuanową fazą!
Pomyślałem, że pewnie ten vape którego nie sprzedaje ma naprawde THC, ale jego produkty które sprzedaje już go nie mają.
Ale dzisiaj postaonwiłęm zjarać lufke tej marihuany co kupiłem i to zioło wyglądzie, zapachu, paleniu się nie wyróżnia się zupełnie niczym na tle typowej marihauny jaką kupuje sie u dilera
I stwierdzam że się zjarałem. Jak Boga kocham on sprzedaje prawdziwą marihuane lub ewentualnie maczany na czymś co nie do odróżnienia przypomina faze THC.
I dodam że znam dzialanie THC jak i HHC i widze w tych dwóch fazach różnice. Tutaj zdecydowanie jest to THC.
Ogólnie polecam... Ale jestem w szoku jakim cudem on to tak na luzie sprzedaje? Serio aż takie luźne podejście do marihuany mają że już pozwalają to sprzedawać legalnie działalnością gospodarczym i to na samej starówce Pragi? Spotkałem w środku też Brytyjczykow, totalnych randomow, którzy twierdzili że regularnie robią zakupy w tym sklepie i ciągle są zjarani.
W Londynie regularnie pojawiają się male nielegalne kofiki, które się szybko przenoszą. To już w wielu krajach idzie w kierunku pełnej legalizacji i dostępności w sklepach.
30 czerwca 2025izopropylofenidat pisze: Ej ludzie nie uwierzycie ale byłem w Pradze i na rogu ulic U Luzickego seminare i N kampe jest taki sklep "marihuana SUVENYRY 100% legit" co jebało mi scamem na kilometr. Wszedłem do środka troche to obczajić z myślą że jest to jakieś CBD dla turystów że niby hehe Czechy hehe marihuana.
No ale sprzedawca zapewnił mnie że to co sprzedaje ma 20-25% THC, nie ma hhc itp. Miał w sprzedazy żelki, vapey i normalną marihuane i jakieś moonrocki.
Uznałem że chuj, skoro wprost mówi że jest tam 20% THC to kupie 1 grama jakiegos girl scout cookies. Po sprzedaży poczęstował mnie i moją dziewczyne vape'm. Wziąłem 2 buchy, wychodze ze sklepu jako posiadacz 1g gsc i po wyjściu ze sklepu od razu czuje że powoli robie się zjarany. 5 minut później już z pewnym przekonaniem stwierdziłem że jestem zjarany najprawdziwszą marihuanową fazą!
Pomyślałem, że pewnie ten vape którego nie sprzedaje ma naprawde THC, ale jego produkty które sprzedaje już go nie mają.
Ale dzisiaj postaonwiłęm zjarać lufke tej marihuany co kupiłem i to zioło wyglądzie, zapachu, paleniu się nie wyróżnia się zupełnie niczym na tle typowej marihauny jaką kupuje sie u dilera
I stwierdzam że się zjarałem. Jak Boga kocham on sprzedaje prawdziwą marihuane lub ewentualnie maczany na czymś co nie do odróżnienia przypomina faze THC.
I dodam że znam dzialanie THC jak i HHC i widze w tych dwóch fazach różnice. Tutaj zdecydowanie jest to THC.
Ogólnie polecam... Ale jestem w szoku jakim cudem on to tak na luzie sprzedaje? Serio aż takie luźne podejście do marihuany mają że już pozwalają to sprzedawać legalnie działalnością gospodarczym i to na samej starówce Pragi? Spotkałem w środku też Brytyjczykow, totalnych randomow, którzy twierdzili że regularnie robią zakupy w tym sklepie i ciągle są zjarani.
Do tego duża psychodela, czuć headspace bardziej wyraźnie. Na ciało wpływ raczej taki sam jak THC. Działa troche dłużej. Opis działań pasuje mi do tego co czytałem o THC-P oraz znalazłem strone internetowa sprzedawcy gdzie jest pusty sklep z kategoriami a wiele kategorii zawiera nazwę "THC-P" i do tego ta substancja jest legalna w CZ i na tej podstawie podejrzewam że sprzedano mi maczane na THC-P
ale jestem zadowolony
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.