-nie
on na to
-czemu...?
-yy no nie wiem...heh bo lubie spac:D
nie wiedzialem co powiedziec i po chwili dodałem
-w sumie to nie wiem...tak jakos wyszło
a tak naprawde nie pissgam fety bo nie chce, wydaje mi sie ze za bardzo ryje banie jak na swoją jakość, poprostu nie kręci mnie taka bania, ale jak to powiedziec kumplowi zeby sie nie wqrwił ani nie pomyślał ze jakis słaby jestem, wydaje mi sie ze wiara co np zre fete tak własnie sobie myśli o typach takich jak ja bo juz nie po raz pierwszy odmawiam bez konkretnych uzasadnień.
banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
dzisiaj kumpel którego znałem juz jakis czas, lecz teraz mamy okazje bardziej sie poznac spytał mnie czy zarłem fete...
-nie
on na to
-czemu...?
-yy no nie wiem...heh bo lubie spac]
Przestań patrzeć na zdanie innych, rób to co Ciebie kręci. Jeśli spyta dlaczego nie chcesz to powiedz prawdę, że po fecie źle się czujesz, nie lubisz stymulantów. Ja mam podobnie, z tymże dla mnie jest to powód do dumy i zadowolenia.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
WildMonkey pisze:seb123 pisze: dzisiaj kumpel którego znałem juz jakis czas, lecz teraz mamy okazje bardziej sie poznac spytał mnie czy zarłem fete...
-nie
on na to
-czemu...?
-yy no nie wiem...heh bo lubie spac]
Przestań patrzeć na zdanie innych, rób to co Ciebie kręci. Jeśli spyta dlaczego nie chcesz to powiedz prawdę, że po fecie źle się czujesz, nie lubisz stymulantów. Ja mam podobnie, z tymże dla mnie jest to powód do dumy i zadowolenia.
banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
seb123 pisze: dzisiaj kumpel którego znałem juz jakis czas, lecz teraz mamy okazje bardziej sie poznac spytał mnie czy zarłem fete...
-nie
on na to
-czemu...?
2. Spytaj się go, czy chciałby ci polizać pisiora, jak powie nie, to ty na to "czemu...?"
3. Stymulanty mnie nie kręcą, wolę psychodeliki, bo one pozwalają zajrzeć wgłąb duszy a nie uciekać przed kompleksami.
4. Białe jest dla gejów.
5. Szkoda szkliwa, to ci rozjebie zęby.
6. Nos jest tylko jeden.
7. Ksiądz na religii mówił, że to grzech.
8. Wolę brauna, spróbuj, co boisz się, laluś jesteś?
9. Poniżej dekstroamfetaminy nie schodzę, wiesz, nie chcę się szmacić. Walisz w nos racemat, nie pierdol?
10. Lubię fetę, ale tylko oryginalną grecką, ser typu feta jest dla dyletantów, za bardzo twarogiem wali.
Wybierz jedno.
Jak powiedziec NIE i uzasadnić swoją wypowiedz...
Co do fety to choć jej próbowałem to nie jest to dla mnei żadna rewelacja. Takze woel spać i jeść, a co do rycia bani to już inna historia.
Which i here flowed day by day
Against our sworn enemies
I came not to send peace but a sword
And i...i have made war
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
