Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
08 czerwca 2024d1iabel pisze: Trzeba bardzo z tym uważać. Mieszkając w hiszpani zamówiłem 0,5 g i po konsumpcji niby średniej dawki następne co pamiętam to szpital psychiatryczny koło Alicante. Ogólnie mineły dwa tygodnie do momentu gdy odzyskałem jakąś tam swiadomość to zobaczyłem pustą butelkę w której trzymałem to rozpuszczone z wódką.
akurat flubro jest super łagodne i subtelne, ale xanax i rc zolamy to inna rozmowa
@WujekMorda obstawiam 3 porcje flubro, czyli 24 mg, lub 3 porcje bromka, czyli 18 mg. Ale profil klona i Broma jest różny, więc i efekty ujebania będą inne.
Kurde coś mi ciężko w to uwierzyć bo ludzie tu pisali że po jednym całym niebieskim tabsie czyli 8śmiu mg zrywał im się film....
Ja nie chce po tym tripować tylko chce karmić swoje uzależnienie przy zachowaniu minimalnej dawki ktora by mnie satysfakcjonowała.
Aktualnie jadłem po 1mg klona/alpry i teraz idzie 1/4 tabsa clonazolamu 0.6 czyli 0.15 zolamu na dzień.... i aktualnie na dniach wjeżdża do mnie ten flubromek... Myślicie że pół tabletki 4mg bedzie ok ??
Poza tym to podobno działa 24 jak klon tak ??czy dłużjej ?
Tak, 18 mg bromka to mniej więcej 2 mg klona. Przecież 2 mg klona to już dużo.
po 8 mg raczej film się nie powinien urwać, chyba że dołożysz do tego jakiś zestaw alko konkretny to wtedy jest szansa na zaśnięcie w ciuchach bez umycia zębów (ale nie jak przy alprze na podłodze z rozjebanym ryjem haha)
pamiętam ostatnio tripowałem sobie w nocy na LSD, później flipowałem 6-apb i jakoś nad ranem taki trochę znudzony pomyślałem, że walnę tabsa flubro i się kimnę. Ale jakoś nic z tego nie wyszło, polazłem na hamak na ogródek i sobie słuchałem muzy, leniwie ale spać się nie chciało, jakoś dopiero normalnie wieczorem przyszedł sen
Zamówiłem skromne 50tab x8mg.
Mam w planach stosowac rekreacyjnie od czasu do czasu, również raz na czas na uspienie po stimach oraz ew. W razie bad tripa po sajko.
Moje pytanie brzmi, mam zerową tolerkę, ostatnie klony zagryzione lorkiem zostały skonsumowane ponad 2,5 miecha temu.
Tu rodzi się pytanie, jakbym po odebraniu przesylki, zjadł po płd 4mg na sucho, to czy rano, o 7 moglbym śmiało, wyluzowany usiąść za kolkiem wózka widłowego w pracy? Miałbym lekką zamułkę, jak po melanżu czy bedzie na tyle duży nieogar, że lepiej odpuścić /zmniejszyć dawkę?
Dodam, że w razie potrzeby naspiduję się kratomem/yerbą +guaraną w proszku.... Będzie git?
Ogarniam w pracy po nocce na fu, mimo że nie mam już nic w worku, pytanie czy po flubro też ogarnę... Pozdrawiam i z góry dzięki za pomoc, koledzy
P. S
Doświadczenie na tego typu maszynach mam kilku letnie i czuje się w pracy jak ryba w wodzie, lecz wolę wiedzieć, na co się piszę.
Teraz wychowują się przy Panu Deksie
w sumie najwieksza wada tej substancji to, że słabo się sprawdza jako trip killer na bada, wolno wchodzi i jest subtelna
a tak poza tym najlepsze rc-benzo ever imo
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
