Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Po kilku dniach poddałem się recepta na sandoz przyjęcie 300mg po 2 godzinach jak ręka odjął, przeszło.
Co do psychiki alprazolan wyciszał "kocioł" w głowie jedynie na chwilę.
Czułem się jak heroinsta na skręcie.
Nawet nie wiedziałem. Od 3 tygodni biorę. Różne dawki. Zwykle trzymam się dawkowania po 300mg, ale zdarzyło mi się pojechać do domu rodzinnego i wziąłem tylko jeden blister. Zużyłem raz dwa i potem 2 dni jechałem bez pregaby, ale nie odczułem totalnie żadnej zmiany. Może za krótko biorę. A może to placebo, chuj wie.
Trochę podburze towarzystwo xd Powiedzcie co potrzeba sobie wkręcić?
totalnie upierdolony DobryWujas po 600mg i wcześniej koda pyyyypyrypy.
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
C*** w depresję i płacz, ja już się dwa razy nadziałem jeszcze nie wiedząc że występuje "skręt "jak nagle odstawisz i myślałem że to przez thiocodin tej i kurde do apteki mówię jakaś mówię anomalia bo przecież kupuję sobie półtora co 3 dni to znowuż nie tak często żeby się dorobić a to się okazało że to prega! Dokładnie tak jak ktoś powyżej opisał że poty katar grypa.
Nienawidzę takiego czegoś po prostu wytrułbym wydusił i wytopił
"Rutyna to rzecz zgubna "
Co do dawkowania, OP też głupio robił. Jeśli 150 mg po zarzuceniu daje mega euforię i motywację, to chyba znak, że wchodzi za mocno. A wszystko za mocne kończy się równie srogim zjazdem. Dlaczego nie spróbować doraźnie 50 mg lub nawet mniej dla superwrażliwych?
W ogóle to dziwne macie te skręty. Biorę przewlekłe 75-75-150, parę razy mi się skończyło i dawałem radę te kilka dni przechodzić bez większej nędzy, nawet w okresie 150-150-300. Dopiero 5-dniowy ciąg po 3000 mg dziennie mnie rozbił – faktycznie mnie wtedy zgięło, jak po ciągu tramalowym. Myślałem, że hydroksyzyna chociaż trochę pomoże, doszedłem do 600 mg i nic (kto by się, kurwa, spodziewał...). Zapewniłem sobie tym wizytę na SOR, zażądałem 10 mg relanium, poleżałem sobie (wciąż mocno skręcony) i następnego dnia już normalnie śmigałem. Może to magia metylofenidatu ;)
EDIT: Przerobiłem wtedy chyba 4 op. 56 × 150 mg, wychodziłoby bardziej 6000 mg/d... Nie polecam w każdym razie, chciałem przespać okres do następnej recepty MPH i tachyfilaksja wleciała taka, że po dwóch dniach nie mogłem liczyć na więcej niż 10 godzin snu na dzień. Dobrze, że to było dawno temu i nie zamierzam wracać do takich akcji. Innym też bardzo nie polecam.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

