ODPOWIEDZ
Posty: 125 • Strona 2 z 13
  • 12891 / 2514 / 0
To jest także mój typ : ) Właśnie trafiła do wody.
  • 529 / 106 / 0
To git. Miałem jako sezona, spoko indyjka.
  • 12891 / 2514 / 0
Pokazała już kiełka na ~1cm. Przygotowałem jej dziurkę w kubeczku z dodatkiem mikoryzy (w sensie obsypałem dziurkę) i wieczorem tam trafi. Na spocie raczej nie mam na tyle ziemi, żeby od razu ją władować do 15 L (rozważam jeszcze 20 L, bo kupiłem taką doniczkę materiałową).

Byłem dziś na spocie po pracy, bo dziewczyny nie widziały kropli wody od poniedziałku, a z tymi burzami to różnie bywa. Jak szedłem, to niby miało już zacząć padać, a wszystko się rozeszło.
Obie wyraźnie się rozwinęły, a ziemia była już dość podsuszona (choć nie na wiór). Dostały po ok 150 ml czystej - takiej z bystrej części rzeki, bo bardziej natleniona.
Jutro wbiję im tabletki BioTabs outdoor. Producent sugeruje 4 na 10 L więc wychodzi po 6 na 15 L, ale dostaną po 5, bo część kupionych ziem miała już jakiś nawóz (naturalny, ale też takie chamskie, zielonkawe grudki - na szczęście poskąpili).

Póki co wszystko idzie OK i oby tak do końca, choć droga wyboista. Już nie mogę się doczekać kursowania tam w sierpniowe upały... choć już teraz jest tam jak na patelni. A jak chwasty pójdą w górę, to już w ogóle będzie mini dżungla : /

Patrzę właśnie na temperatury nad ranem i poniżej 10 C już raczej nie spadnie. Są pod osłonkami mają pewnie nieco cieplej. W dodatku od rana jest słońce, co pewnie łagodzi lekki stres.

Zastanawiam się, kiedy zacząć dodawać do wody silice. Z tego co wiem, lepiej nie mieszać z niczym innym, a jeśli już, to silica zawsze pierwsza. Muszę kupić jakiś miernik pH wody, bo podobno idzie w górę po dodaniu tego preparatu.
  • 12891 / 2514 / 0
Dziś pogoda całkiem spoko, choć pół dnia zbierało się na burze. Temperatura dobiła bodaj do 22 C, czyli całkiem OK. Długoterminowo (najbliższe 7 dni) wygląda to dość podobnie.

Wsadziłem pannom po 4 tabletki na głębokość ok 5 cm i ok 5 cm od brzegów doniczek. Jest to 66.6% sugerowanej dawki. Za kilka dni wbiję im jeszcze po jednej tak bliżej rośliny.
Ziemia była jeszcze wilgotna więc tylko posypałem trochę mikoryzy pod rośliny i zrosiłem spryskiwaczem.
Krzemu jeszcze nie dodawałem, bo trochę się boję bez miernika pH. Może zamówię coś takiego https://www.growtent.pl/product-pol-323 ... l?curr=PLN

Auto PR jeszcze nie wyszła z ziemi, ale jest już blisko. W sobotę pójdzie do pot'a, tylko jeszcze nie wiem jaki rozmiar wybrać. Mam 10, 15 i 20 L. Jutro muszę zataszczyć z 15 L i w sobotę drugie tyle. Najlepiej wygląda taka Bio z pomidorami na opakowaniu. Praktycznie bez torfu i super luźna. Nieco droga, ale to w końcu inwestycja. Jak zmieszam z "uniwersalną", będzie git.

Fotki jakieś wstawię na dniach. Póki co to siewki więc nie ma specjalnie na co patrzeć.
  • 12891 / 2514 / 0
Dziś przeszły bardzo obfite burze, ale na szczęście bez gradu. Siewki na spocie pod pokrywkami z zatkanymi taśmą klejącą dziurkami nie powinny zostać jednak przelane. Rośliny idą bardzo ładnie.

Niestety zrobiłem bardzo głupią rzecz, a mianowicie zostawiłem kubeczek z auto PR na pełnym słońcu na parapecie przez ok 4h. Rano była tuż nad ziemią z półotwartą łuską, która łatwo zeszła. To samo membrana. Postawiłem ją tam rano, żeby poranne słońce ją trochę pobudziło i zapomniałem odstawić.
Jak wróciłem, to ziemia była już taka suchawa, a siewka nie wyglądała najlepiej. Od razu zrosiłem i przykryłem torebką foliową, żeby było wilgotno. Od tamtej pory wygląda dużo lepiej, tylko jeszcze nie podniosła się z ziemi.

Wystartowałem też auto Thailand Sativa z bulk feminized seeds i jeśli wykiełkuje, to pójdzie do dołka z ziemią z zeszłego roku z kupami sarny albo dzika.

Przygotowałem też nowego pota 20 L. Użyłem mniej więcej pół na pół ziemi uniwersalnej z Auchan i ziemi Biovita - dużo lepszej jakości. Do tego ok 1.8 L perlitu, 0.3 L wermikulitu. Mniej więcej w połowie rozsypałem trochę mikoryzy. Tam docelowo trafi (mam nadzieję) Gelato auto z FB, które odpalę w poniedziałek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12891 / 2514 / 0
Mały update - auto Pink Rozay podniosła się i otworzyła po nocy "w inkubatorze" (worek strunowy na kubku). Ma 2 pierwsze listki, ale jeden liścień jest tak o połowę mniejszy od drugiego i końcówka nie jest zielona, tylko bardziej brązowa. Potrzymam ją dziś jeszcze na parapecie i jutro zdecyduję, gdzie ją posadzę.
Na pewno nie pójdzie do 20 L. Jeśli nie będzie specjalnie rokować, wjebię ją do dołka z ziemią z zeszłego sezonu.
Miałem rok temu bardzo podobny przypadek z Purple Punch auto. Ona mimo kompletnego braku 1 liścienia dawała radę do momentu, aż przestała. Zaczęła robić się żółta i wzrost zahamował. Oprysk z fishmix'a nic nie pomógł, a powód szybko wyszedł na wierz. Otóż jaszczurka postanowiła złożyć jaja dokładnie pod sadzonką. Podejrzewam, że korzonek zamiast ziemi, znalazł i wrósł w jajko... Od tamtej pory zawsze sprawdzam przed przesadzeniem ziemię, która przeleżała na spocie choćby 1 dzień.

Ten auto Thai rano był pęknięty, a jak położyłem opakowanie za laptop, to po godzinie już widać białe. On na pewno skończy w dołku i to jutro - z pominięciem kubeczka.

Wczoraj do zestawu ogrodnika kupiłem w aptece 25 g siarczanu magnezu. Dziewczyna oczywiście musiała wypytywać, "na co to", to jej powiedziałem, że roślinkom daję, a w marketach same wielkie opakowania po kilka kg. Dziś posypię kilka szczypt pod sztuki na spocie.
  • 12891 / 2514 / 0
Kurrrwa znowu dziś przypiekłem tą PR na parapecie, ale tym razem myślałem, że już sobie poradzi. Liścienie wyglądają w 1/3 "zużyte" (mało zielony kolor), ale listki coś tam podrosły. Oczywiście od razu podlałem i zakryłem workiem. Ziemia nie wyschła doszczętnie i roślina w sumie żyje, ale zobaczymy jutro, jak to wygląda. Niepotrzebnie tak szybko zdjąłem jej skorupkę i tak szybko wystawiłem na słońce. Człowiek uczy się całe życie na błędach... Na szczęście jeszcze jest wcześnie i zawsze mogę dokupić ze 2 pestki, ale wolałbym coś bardziej sprawdzonego pod outdoor.

Auto Thai pokazała już kiełek i jutro ją zasadzę w dołku pod przykrywką. Niestety są tam mrówki, co dobrze nie wróży. Odpaliłem tą pestkę bardziej po to, żeby się nie zależała i nie zmarnowała ; )

Auto Skunk i auto Blackberry mają się dobrze i rozwijają. Wczorajsze burze dość konkretnie podlały więc niczego dziś nie lałem. Poza tym wokół szaleją burze i nie wiem jakim cudem u mnie prawie cały dzień jest bezchmurnie. Chciałbym, żeby miały zawsze adekwatną ilość wody dziennie, ale u nas na outdoorze to nierealne.

Na początku przyszłego tygodnia pogoda ma się załamać z apogeum we wtorek. Potem wygląda to dużo lepiej. Zazdroszczę rolnikom z takiej Californii, czy Chile, gdzie problem jest w zasadzie odwrotny (trzeba stale nawadniać, bo w lecie potrafi nie spać kropla przez całe tygodnie). U nas to zawsze jest element szczęścia.

Przygotowałem też 10 L doniczkę - mieszanka głównie ziemi Biovita z kompostem + trochę uniwersalnej (takiej bardziej tłustej na dół) i trochę do palm (bardzo lekka) + 1 L perlitu + 200 ml wermikulitu. Na dno warstwa keramzytu, żeby korzenie nie wrastały w materiał. Zostało mi jeszcze 0.6 L perlitu, to dodam to 2 doniczek. Teraz mam więcej czasu na czytanie i niektórzy robią mieszanki nawet z 40% perlitu i chwalą sobie. Tylko taki patent na outdoorze w przypadku suszy to podlewanie codziennie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12891 / 2514 / 0
Z tej auto PR raczej nic już nie będzie. Stoi w rozwoju więc chyba nawet nie ma sensu zabierać ją na spot.
Niech sobie tak stoi w kubeczku jako nauczka na przyszłość, żeby po pierwsze nie pomagać zdejmować łuski zbyt wcześnie i nie wystawiać na słońce tuż po takim zabiegu. Na szczęście to tania pestka od pewnego pana na p.

Najbliższy wtorek ma być tragiczny pogodowo. 16 C w dzień i wg. Interii może spaść nawet 40 L wody na m2.... (czasem przez miesiąc tyle nie spadnie). 2 pestki (Gelato auto + auto Gorilla Cookies od pp) odpalę tak, żeby koło piątku dało się już przenieść na spot.
  • 12891 / 2514 / 0
Przeniosłem dziś tą biedną auto PR i przesadziłem do dołka z zeszłoroczną ziemią. To samo zrobiłem z ok 1cm już kiełkiem auto Thai. Ten kiełek dałem pod osłonką z bezbarwnej doniczki z zatkanymi dziurkami na daszku więc jeśli mrówki nie zeżrą, to powinien sobie poradzić.

2 roślinkom w doniczkach materiałowych wlałem po ok 100 ml wody - tak na przetrzymanie dnia, bo w zasadzie szanse na opady dziś są niskie, jutro też i dopiero we wtorek będzie padać cały dzień.
Przynajmniej spot zarośnie bujnie, bo póki co dużo chwastów jeszcze albo nie wyszła, albo jest licha przez suszę. Te osłonki się trochę przebijają i można je wypatrzeć, jeśli ktoś byłby w promieniu 5 metrów.

Na bieżąco eliminuje ślimaki, ale to tylko redukowanie populacji. Są właściwie pod każdym kamieniem i w zacienionych miejscach, gdzie uchowała się jakaś wilgoć. Muszę już zacząć myśleć, jak z nimi walczyć. Może spróbuję taśmy miedzianej pod małym napięciem, bo sypanie soli jest niby skuteczne, ale przy częstych opadach trzeba jej duuuużo. Jak sobie pomyślę o smrodzie z pułapki piwnej, to mnie zbiera na wymioty więc chyba odpuszczę tą formę zwalczania tego gówna.

Wymieszałem ziemię w 2 nieobsadzonych jeszcze doniczkach z resztą perlitu, żeby luźniejsza ziemia była. Zabrałem też takiej mega luźnej mieszanki do 2 kubeczków. Tym razem nie ma już miejsca na błędy. Najbardziej zależy mi na Gelato auto, a jako drugie może być w zasadzie cokolwiek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12891 / 2514 / 0
Poszedłem dziś po pracy na spot, bo chciałem sprawdzić, co słychać po ulewnym wtorku.
Generalnie okazało się dokładnie to, czego się spodziewałem.
Blackberry auto ma się znakomicie i w niedzielę będzie trzeba zdjąć osłonkę. Ten (niby) auto Skunk jest nieco mizerniejszy, choć oczywiście rozwinął się od ostatniej wizyty. Wygląda na głodnego i tym razem to chyba nie chodzi o żadne jaja jaszczurki, jak w zeszłym sezonie (choć w zasadzie to nie wiadomo). Poza tym coś "pachnie" mi sezonem... Nie wiem jeszcze, co z nim zrobić. W doniczce są 4 tabletki nawozowe, które powinny już trochę papu dawać (chyba, że jeszcze nie dają, albo roślinka nie sięga). W sobotę zrobię jej oprysk z fishmixem z zeszłego sezonu, jeśli kolor się nie poprawi.

A tych 2 w dołkach oczywiście nie było. Nawet wlazły jakimś sposobem przez osłonkę i w środku był jeden wielki zmaz po tym chu*u... Generalnie kiełkowanie na spocie, czy trzymanie siewek bez osłonek to prawie gwarantowana śmierć. Na szczęście to te, na których w ogóle mi nie zależało.

A wczoraj do kubeczków trafiły kiełki Gelato auto z Fast Buds oraz auto Gorilla Zkittlez od PP. Tym razem już nie miejsca na błędy... Awaryjnie mam jeszcze auto Runtz, auto Big Amnesia, auto AK-47 oraz Gorilla Girl (sweet seeds). Jeśli ten skunk nie będzie rokował, to odpalę tego auto AK-47.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ
Posty: 125 • Strona 2 z 13
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.