Co prawda dużo się pocę, nadmiernie się denerwuje ale wszystko nie wychodzi od tego. Pocę się strasznie podczas stresu (jakiegokolwiek), podczas trzymania moczu,kupska, trzymania gazów, podczas sikania, wydalania, czasami nawet zaraz po przebudzeniu, a czasami nawet bez powodu. Są dni gdy ten problem występuje w normalnej, można powiedzieć dopuszczalnej skali ale to rzadkość. Częściej jest po prostu linia potu na gaciach w tym miejscu (czyli tam gdzie sie poślady stykają). Podczas wysiłku fizycznego pocę się raczej normalnie. Są sytuacje gdzie pachy mam suche a tyłek mokry od potu (w rowie). Co to może być, do jakiego lekarza się z tym udać? Bo byłem u rodzinnego i powiedział że potliwość w tym miejscu ze stresu jest normalna ale o innych przypadkach się nie wypowiedział bo powiedział że nie wie. Dodam że mam prawdopodobnie zespół jelita wrażliwego (jeśli to ma coś wspólnego).
Mam nadzieje że zostane wzięty na poważnie bo może chvj strzelić, nikomu tego nie życze.
Jak nosisz jakieś obcisłe pseudodżinsy takie jak teraz w modzie również się nie dziw.
Rozumiem że do pracy nie każdy może iść w przewiewnych dresach, ale spróbuj np jakieś sztruksy albo szmaciaki ale by nie były głównie z poliestru.
Kolejne co może mieć wpływ to waga ponieważ większe dupsko=większa powierzchnia do pocenia i większy rów z mniejszym dostępem tlenu przez co sam w sobie się poci. Przy stresie również nie spinaj pośladów. Kolejne co z wiekiem u mężczyzn rosną włosy na dupie u jednych więcej u drógich mniej co też może być powodem w każdym razie odradzam golenia rowa bo później uczucie jakbyś miał jeża w dupie
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
przepraszam za OT, ale nie mogłem się powstrzymać <3
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
