No i zjadłem kilka dni temu oxy, nie wiem dokładnie kiedy bo przedtem załatwiłem Xanax i zarlem jak cukierki więc 3 dni wycięte. Podczas tej loty na alprze dostałem od kolegi prawie całą paczkę Acordeonu 10 mg i kilka paczek transtec 52,5 bodajże. Nazarlem się tych oxy jak zly, obkleilem plastrami chyba że trzema. Nie pamiętam tych plastrów jak kleiłem, dopiero później znajdowałem w różnych miejscach na ciele. Oxy zjadłem 250 mg co pamiętam ale pewnie więcej. Następne co pamiętam to sor z cewnikiem w pycie, kroplówką w żylę i kajdankach na rękach. Pojebanaakcja.
Ku przestrodze opowieść. Fakt, że wykazałem się debilizmem, ale zmylił mnie fakt, że jadłem naprawdę przeogromne ilości wszystkiego. Nie znam osoby która jadła wiecej benzo, trampka, mietka, czy właśnie oxy. Ale niestety, tokarka spadła widać do zera. Ponoc ledwo oddychałem i miałem sine usta. Najgorzej mi szkoda, że straciłem resztę towaru. Drugi raz zapaść i ockniecie na sorze. Kurwa oby nie do trzech razy sztuka..ku przestrodze.
scalono - WRB
A i jeszcze jedno przepraszam zapomniałem dopisać, te same pytana co by się stało jeżeli połknę w całości bez otoczki a z otoczką.
Szczerze nie radzę nikomu probowania nawet tego gówna. Raz, że nagle przestaje robić kiedy dawki wędrują do góry. Jednak z zimną głową nie doszedłem do większej dawki niż 160mg. Teraz biorę jedną tabletkę dziennie podzielona na 4 części. Przy tym cały czas czuję się źle, jest coś nie tak, ale jednak jestem trochę zgrzany gdzie wcześniej przy dawce 160mg nie zrobiło mnie w ogóle kurwa jak? Chce sobie załatwić od lekarza dhc żeby w pizdu zostawić to gówno i nawet nie kończyć tego pudełka. Na początku było fajnie, ja brałem per nos i oral. Nigdy żaden kabel. Ale jeden wniosek mi się z tego nasunął żeby nie brać już żadnych opio, bo to kurestwo. Zjazd tudzież skręt, ale skrętem bym tego nie nazwał nastąpił znienacka. Zbytnio się tym nie przejmuje, bo wiem, że dam radę, ale każdemu odradzam bawienie się oksykodonem.
Chociaż wydaje mi się, że w tym świecie pełnym kłamstwa
Często najgłupszym wyborem okazuje się prawda
To prawda, nie lubię tej nagiej suki
Miała nas wyzwolić, a teraz każdy może ją kupić
17 kwietnia 2024ItvH2erPPPWR pisze: Ja i znajoma mamy taki efekt uboczny po oksach, jakby zwała w postaci ogromnej senności. Przykładowo pamiętam jak wieczorem zjadłem 80mg (intensywna faza jak na moją tolerkę), działanie skończyło się około 24 i poszedłem spać. Byłem ekstremalnie senny przez następne dwa dni - przespałem całą noc i cały dzień, i jeszcze raz. Towarzyszyło temu uczucie "jeszcze trochę" a potem szok, że minęło aż tak dużo czasu.
17 kwietnia 2024StanislawZoneLol pisze: Mam tabletke 40 mg oxy. Ile na pierwszy raz zarzucic zeby i przedobzyc?
jeżeli nie siądzie nic to nie ma sensu dorzucać bo można dostać już szok oksydacyjny czy coś innego,
a wtedy czapka krzywieje i nie ma fajnego rozpływu tylko jakaś pojebana akcja na bani, koleżanka miała lekkie halucynacje słuchowe i zaburzenia kognitywne? że tak to nazwę? no nieważne
20mg to nie mocna czapa ale już fajne samopoczucie bez tolerancji ale po kontakcie z innymi opio w przeszłości
Chodzi o złamanie biodra i łokcia
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.