antydepresyjną 2 x 100mg / doba
01 kwietnia 2024GermanskiOprawca pisze: Lol Panowie, ja wróciłem właśnie do amisanu, bo myślałem, że zwariuje.
Wróciło samopoczucie z czasów najgorszej depresji. Schodzenie z dawek jeszcze spoko, ale po zejściu do zera, na którym wytrzymałem koło tygodnia to:
- poczucie ogromnej samotności mimo wielu dobrych znajomych i przyjaciół,
- poczucie bezdennej pustki, braki czegoś czego brakowało mi od zawsze,
- frustracja z powodu swojego samopoczucia, wszyscy mnie irytował,
- zero wiary we własne osiągnięcia,
- głębokie poczucie winy,
- zawroty głowy, silny lęk, osłabiony wzrok,
- narastajaca z każdym dniem derealizacja,
- ciągle zmęczenie, wydłużony sen.
Ja właśnie dotarłem do apteki i uzupełniłem swoją dawkę xD
Ale kurwa, to co mnie zaczęło ogarniać to jakiś koszmar. Najgłebsza z najczarniejszych depresja, nie jakieś przygnębienie czy zły nastrój, ale czarna choroba.
Jak istnieje faktycznie piekło, to tak właśnie wygląda.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Ja ostatnio jak odstawiłem te leki? Paranoja jakaś, brain zapsy itd nie ma opcji jestem na nie skazany chyba do końca życia..
05 kwietnia 2024tosieniedzieje pisze:Ja też się tak czuję jak odstawiłem teraz wszystkie leki. Wenlafaksyne i amisan. Tylko, że ja uważam że trzeba się z tym zmierzyć bo to się właśnie nazywa odczuwaniem swoich prawdziwych emocji, a nie wiecznie przytłumiona egzystencję przez te proszki01 kwietnia 2024GermanskiOprawca pisze: Lol Panowie, ja wróciłem właśnie do amisanu, bo myślałem, że zwariuje.
Wróciło samopoczucie z czasów najgorszej depresji. Schodzenie z dawek jeszcze spoko, ale po zejściu do zera, na którym wytrzymałem koło tygodnia to:
- poczucie ogromnej samotności mimo wielu dobrych znajomych i przyjaciół,
- poczucie bezdennej pustki, braki czegoś czego brakowało mi od zawsze,
- frustracja z powodu swojego samopoczucia, wszyscy mnie irytował,
- zero wiary we własne osiągnięcia,
- głębokie poczucie winy,
- zawroty głowy, silny lęk, osłabiony wzrok,
- narastajaca z każdym dniem derealizacja,
- ciągle zmęczenie, wydłużony sen.
Ja właśnie dotarłem do apteki i uzupełniłem swoją dawkę xD
Ale kurwa, to co mnie zaczęło ogarniać to jakiś koszmar. Najgłebsza z najczarniejszych depresja, nie jakieś przygnębienie czy zły nastrój, ale czarna choroba.
Jak istnieje faktycznie piekło, to tak właśnie wygląda.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Chociaz rozumiem Cie, ja też bym wolał w sumie żyć bez leków. Ale na to przyjdzie czas - najpierw muszę obgadać to co się stało z lekarzem i terapeutą.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.