Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 743 • Strona 64 z 75
  • 1080 / 281 / 0
@kropka855

antydepresyjną 2 x 100mg / doba
  • 938 / 507 / 0
01 kwietnia 2024GermanskiOprawca pisze:
Lol Panowie, ja wróciłem właśnie do amisanu, bo myślałem, że zwariuje.

Wróciło samopoczucie z czasów najgorszej depresji. Schodzenie z dawek jeszcze spoko, ale po zejściu do zera, na którym wytrzymałem koło tygodnia to:

- poczucie ogromnej samotności mimo wielu dobrych znajomych i przyjaciół,
- poczucie bezdennej pustki, braki czegoś czego brakowało mi od zawsze,
- frustracja z powodu swojego samopoczucia, wszyscy mnie irytował,
- zero wiary we własne osiągnięcia,
- głębokie poczucie winy,
- zawroty głowy, silny lęk, osłabiony wzrok,
- narastajaca z każdym dniem derealizacja,
- ciągle zmęczenie, wydłużony sen.

Ja właśnie dotarłem do apteki i uzupełniłem swoją dawkę xD

Ale kurwa, to co mnie zaczęło ogarniać to jakiś koszmar. Najgłebsza z najczarniejszych depresja, nie jakieś przygnębienie czy zły nastrój, ale czarna choroba.

Jak istnieje faktycznie piekło, to tak właśnie wygląda.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Ja też się tak czuję jak odstawiłem teraz wszystkie leki. Wenlafaksyne i amisan. Tylko, że ja uważam że trzeba się z tym zmierzyć bo to się właśnie nazywa odczuwaniem swoich prawdziwych emocji, a nie wiecznie przytłumiona egzystencję przez te proszki
Uwaga! Użytkownik tosieniedzieje jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3455 / 565 / 2
Jakie przytłumienie co Ty opowiadasz, wenla i amisan nie wyobrażam sobie życia bez tych leków, jak mi się psychoza włączała głosy itd

Ja ostatnio jak odstawiłem te leki? Paranoja jakaś, brain zapsy itd nie ma opcji jestem na nie skazany chyba do końca życia..
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1743 / 279 / 0
Ja to odczuwam zbyt dużo emocji od zawsze i mam za dużo myśli w głowie więc przytłumienie tego po amisulprydzie to bardzo porządny stan.
  • 1080 / 281 / 0
05 kwietnia 2024tosieniedzieje pisze:
01 kwietnia 2024GermanskiOprawca pisze:
Lol Panowie, ja wróciłem właśnie do amisanu, bo myślałem, że zwariuje.

Wróciło samopoczucie z czasów najgorszej depresji. Schodzenie z dawek jeszcze spoko, ale po zejściu do zera, na którym wytrzymałem koło tygodnia to:

- poczucie ogromnej samotności mimo wielu dobrych znajomych i przyjaciół,
- poczucie bezdennej pustki, braki czegoś czego brakowało mi od zawsze,
- frustracja z powodu swojego samopoczucia, wszyscy mnie irytował,
- zero wiary we własne osiągnięcia,
- głębokie poczucie winy,
- zawroty głowy, silny lęk, osłabiony wzrok,
- narastajaca z każdym dniem derealizacja,
- ciągle zmęczenie, wydłużony sen.

Ja właśnie dotarłem do apteki i uzupełniłem swoją dawkę xD

Ale kurwa, to co mnie zaczęło ogarniać to jakiś koszmar. Najgłebsza z najczarniejszych depresja, nie jakieś przygnębienie czy zły nastrój, ale czarna choroba.

Jak istnieje faktycznie piekło, to tak właśnie wygląda.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Ja też się tak czuję jak odstawiłem teraz wszystkie leki. Wenlafaksyne i amisan. Tylko, że ja uważam że trzeba się z tym zmierzyć bo to się właśnie nazywa odczuwaniem swoich prawdziwych emocji, a nie wiecznie przytłumiona egzystencję przez te proszki
Cooo, ja w ogóle nie uważam, że mam jakąś PRZYTŁUMIONĄ egzystencję. Na lekach jest normalnie, odczuwam wszystkie emocje normalnie, a właśnie bez Amisanu wszystko miałem zagluszone przez natłok tych wszystkich negatywnych emocji, negatywnych myśli i braku nadziei. Na lekach wszystko hula jak trza.

Chociaz rozumiem Cie, ja też bym wolał w sumie żyć bez leków. Ale na to przyjdzie czas - najpierw muszę obgadać to co się stało z lekarzem i terapeutą.
  • 1743 / 279 / 0
U mnie to wygląda tak że może i staram się lekami przygłuszyć nadmiar myśli i emocji, ale wtedy właśnie czuję się normalnie, nie jestem jakiś ogłupiony czy spowolniony. Chyba jest po prostu tak jak powinno być i byłoby gdybym nie miał żadnych zaburzeń. Zresztą, wystarcza mi do tego dobrze dobrany antydepresant i tylko te 200 mg amisulprydu, to chyba nawet nie jest najniższa dawka przeciwpsychotyczna ale mi wystarcza.
  • 3455 / 565 / 2
Ja biorę 400mg co poranek i wieczorem, zero schiz, zero psychoz, rewelacyjny lek.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1743 / 279 / 0
Ciekaw jestem wyższych dawek ami, nie takich jak stosowane w schizofrenii ale 300-400 mg. Myślę że to za mało żeby był efekt sedacji ale pewnie wpływ na nastrój i stabilność emocjonalną będzie wyczuwalny. Inna sprawa że czuję się teraz dobrze i nie ma potrzeby brać więcej ale nie umiem się powstrzymać przed zwiększaniem dawek leków, tak samo miałem z dragami czy alkoholem, nigdy nie było dość. W sumie to już pewnie dawno bym wjechał na większą dawkę gdyby nie cena, bez refundacji to jest drogi lek ale może to i lepiej.
  • 3455 / 565 / 2
Zdecydowanie lepiej przegibać w psychiatryku jeden miesiąc i wbić sobie w papiery schizofrenię i płacić za lek kilka złotych niż 400 czy tam ile on kosztuje ;)
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1743 / 279 / 0
Byłem w psychiatryku parę tygodni ale stwierdzili zaburzenia osobowości o czym mówiono mi już w liceum. Na szczęście amisulpryd nie kosztuje aż tyle, paka 200 mg to 60 zł, więcej płaciłem za arypiprazol a teraz daję 120 za wortioksetynę. Nie zarabiam za dużo ale nie pijąc mam dość pieniędzy na te rzeczy.
ODPOWIEDZ
Posty: 743 • Strona 64 z 75
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.