Ma 3 lata , 30 cm i jest trochę krzywy.
:)
scalono - łysy
@wonszgrzybojad masz rękę do roślin widzę, brawo tylko mówię jak szamani technika raz słońce raz cień raz wilgotno a raz bardzo sucho no i nawóz. Polskie są bardzo dobre!
A nawet mleko od krowy ze sklepu:
Jak zrobić nawóz z mleka? Do podlewania roślin wykorzystaj świeże lub ze sklepu,mleko z wodą w proporcji 1:10. Taką miksturą najlepiej podlewać rośliny maksymalnie raz na 3–4 tygodnie. Najlepiej robić to wieczorem.
scalono - łysy
Korzystne właściwości domowej roboty nawozów polegają na tym, że te preparaty mają bardziej naturalny skład i są ekologiczne, a podlewanie roślin doniczkowych mlekiem jest dla nich bardzo korzystne. Przede wszystkim wzmacnia roślinę i sprawia, że jej pędy oraz liście stają się zdrowsze i silniejsze. Mleko jest produktem, który zawiera tzw. laktoferynę, która działa antygrzybicznie oraz bakteriobójczo, co sprawia, że roślina jest o wiele odporniejsza na choroby grzybowe i bakteryjne.
Oczywiście kaktus jako lubiące podłoże lekko kwasowe takim nawozem podlewamy w wielkości maks łyżeczki od herbaty raz na rok maks co pół roku i gdy nie ma upałów. Bo inaczej będzie gnić i śmierdzi strasznie wieczorem.
Łyżeczka jeśli mamy dorosłego dużego kaktusa a jeśli małego to kropla wystarczy
Uprawiam organicznie konopie więc i kaktusy dostają bakterie i nawozy
To mój pierwszy post na forumku.
Planuje sobie wyhodować kaktusa, zamówić z allegro nasiono czy już trochę wyrośniętego jak to z tym jest i ile trzeba czekać az coś z tego wyjdzie ?
Na dzień dzisiejszy rodzinka wygląda tak: Zastanawiam się czy nie przesadzić ich przed kolejnym sezonem do większych donic lub w ogóle wszystkich do jednej wielkiej, bo widziałem na yt, że ludzie tak mają. Rosną te kaktuski bardzo szybko i może lepiej byłoby dać im już teraz większą przestrzeń dla korzeni? Co myślicie? i trochę niepokoją mnie te białe miejsca, które mają na odnogach, ten z trzema odnogami ma je w połowie, a ten z dwiema dużymi przy samym czubku, powinno być widać na zdjęciu. Zrobiło im się to we wrześniu i do tej pory nie znika, mimo że już śpią i nie są podlewane od dawna. Co to może być? byłbym wdzięczny za opinie i rady od kogoś bardziej ogarniętego np. @AnnaS
z góry dzięki
Chowaj je na czas zimowy w ciemne chłodne miejsce i nie podlewaj do początku sezonu. Jak tylko zacznie się wiosna wyciągnij je na słońce. Na początku oswajaj je ze słońcem, możesz owinąć folią kaktusa, żeby go nie poparzyć. Te nowe odrosty marnie wyglądają, a białe przebarwienia są najprawdopodobniej od braku światła (miałem tak że mój kaktus raz zrobił się na końcówce biały jak leżał w ciemnym miejscu bez ziemi ale już nie ma śladu - wyrósł).
Według mnie nie ma sensu abyś przesadzał je do większych donic, niech się system korzeniowy rozrośnie w aktualnych doniczkach.
Jeśli uciąłeś kaktusa to normalne że rana się może zmarszczyć, a wypuszczanie odrostów bywa różnie. Raz odciąłem większą część kaktusa, bo była zgnita i dopiero po roku pojawił się odrost.
Jestem nowy na forum i dzięki waszym materiałom od roku jestem szczęśliwym hodowcą kilku odmian peyota, bolivian torch i Peruvian Torch.
Mieszkam w Sztokholmie. Siewki wykiełkowały w kwietniu 2024; teraz, na zimę, są doświetlane i dogrzewane.
Niestety, ostatnio zauważyłem, że niektóre kaktusy zaczęły się zmieniać. Sytuacja powoli się pogarsza, więc dzisiaj wziąłem lupę i znalazłem przynajmniej dwa rodzaje jakichś stworków.
Pierwszy jest czarny, ma około 1–2 mm i wygląda, jakby potrafił latać, ale gdy go dotknę, po prostu się porusza.
[ external image ]
Drugi jest brązowy, prawie niedostrzegalny gołym okiem. Ma raczej mniej niż 1 mm. Wydaje mi się, że w odróżnieniu od pierwszego, bardziej przypomina pajączka (chyba ma dłuższe nóżki).
[ external image ]
Próbuję je zidentyfikować, aby móc jakoś sobie z nimi poradzić.
Obstawiam, że pierwszy to thrips (sorki, nie wiem jak to sie nazywa po PL), bo bardzo przypomina tego:
[ external image ]
Obstawiam, że drugi to albo mszyce, albo przędziorki (?), ale tutaj mam mniej pewności.
Siewki są bardzo małe, więc nie mam możliwości zdejmowania tego dziadostwa manualnie. Peyoty wyglądają na niezajęte. Mogę odizolować pojedyncze sztuki, które są zdrowe, ale mam nadzieję, że istnieje jakiś preparat, który zadziała na szkodniki, a nie zaszkodzi roślinom.
Za każdą radę bardzo dziękuję.
Pozdrawiam!
Tomek
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

