ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 3 z 3
  • 2286 / 288 / 0
17 lutego 2023jezus_chytrus pisze:
Ja sadziłem w wersji auto - oczywiście doszła i dała bardzo dobry plon (ilościowo i jakościowo). Takiego pokrycia trichomami nie miałem u żadnego innego krzaka.

Wersja nie auto nie ma wg. mnie żadnych szans na dojście, bo to 10 tygodni jak nic. Tylko Europa południowa wchodzi w grę (w Europie). Wersja fast version kwitnie pewnie z 8, ale zakwitnie pod koniec sierpnia więc zbiór pod koniec października.

Polecam kupić ze 3 pestki auto - rosną dość duże i łącznie dadzą pewnie tyle, co 1 sezon. Choć jeśli już sadzić 3, to wg. mnie 3 różne odmiany. Miałem w zeszłym roku jeszcze auto Gelato i jest MEGA. Do tego jakąś Sative i masz komplet.
Jakie plany ten sezon? Chodzi mi o odmiany automaty czy pełno sezonówki?
  • 12885 / 2513 / 0
Mam za dużo tematu na stanie, żeby znowu się w sezony bawić. Pewnie jakieś automaty tylko. Mam kilka pestek kupionych w zeszłym roku (najciekawsze to Blackberry Kush z Fast Buds i GSC z big seedbank).
Planuję kupić kolejny raz auto Gelato z big seedbank, bo cholernie mi odpowiada profil działania. Poza tym krzak był duży, nie kapryśny i bardzo odporny mimo dość zbitych kwiatów. Największy zbiór z auto póki co. Zostało mi jeszcze może 20g, a nic innego tak mnie nie usypia. Nie mam pojęcia, które to Gelato (jest tego pełno) więc muszę powtórzyć zakup.
  • 83 / 10 / 0
Ja od siebie mogę polecić Sativie Mass od Oriona.Wysadzona w połowie maja a początkiem czerwca w dołku docelowym urosła na 2,5m.Nie wiem ile dokładnie dała plonu ale sporo.Gałęzie się dosłownie łamały od ciężaru kwiatostanów.
  • 2286 / 288 / 0
Nie odbieraj tego personalnie ale dla mnie ruderalis i crossy 90 % opartych o tą genetykę to porażka i większość z overgrow dawnego czy icmaq jest tego samego zdania. U mnie w tym roku też pojawi 2x haze auto + i napewno klasyka z femal speed i DP
Dostałem Jamajkę zapyloną ciekawą jak sobie poradzić w polskich warunkach ;)

Ps
Najwiecej przyjemności sprawia mi praca spocie i obserwacja procesu niż palenie hehehe
  • 528 / 105 / 0
Nie odbieraj tego personalnie ale współczesne automaty do tych z przed 20 lat są tak podobne jak Ty do swojego pra pra dziadka od strony matki ;)

Pierwsze Lowrydery od Joint Dr to były kurduple 15-20cm o śmiesznej mocy, uprawiałem je coś około 2005 roku.

Spróbuj czegoś od Mephisto Genetics, zmienisz zdanie o automatach ;)

Pozdrawiam.
  • 12885 / 2513 / 0
Też jestem zdania, że przynajmniej mocą, zapachem i smakiem nie odbiegają od swoich sezonowych odpowiedników. Czasem potrafią dać naprawdę zaskakująco wysoki zbiór. Do tego ich dojrzewanie przypada zwykle na sierpień, czyli wciąż letnia pogoda, a nie 10C w dzień i mżawka. Jedynie z odpornością na wilgotność u nich na bakier, choć zdarzają się całkiem odporne.
Próbowałem zarówno sezony, jak i automaty i wybieram jednak auto. Za szybkość i możliwość spróbowania odmian, których normalnie bym uprawiać pod słońcem nie mógł.
  • 5985 / 1238 / 43
W tym tygodniu zacznę kiełkowanie automatów.
Zły wątek.
Bo to nie pierwsze sadzenie.
W kwietniu chce dać już takie odchowane na spoty.
Pamiętam, że kiedyś pod koniec czerwca ścinałem dojrzałe krzaki.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12885 / 2513 / 0
Czemu tak wcześnie? Przecież nawet w maju Ci może śniegiem je zasypać. Ja tam się nie wtrącam, ale wg. mnie najlepszy czas na kiełkowanie, to koniec maja.
  • 56 / 6 / 0
Dokładnie, ja polecam początek czerwca, na początek najlepiej automaty F1 feminizowane. Jak radzicie sobie ze ślimakami i sarnami? Próbowałem już wszystkiego na sarny ale nadal zdarza się że mi krzaka potrafią nieźle opierdolić.
  • 12885 / 2513 / 0
Z sarnami nie miałem problemu nigdy, choć pełno ich się po moim spocie kręci. Dziki z resztą też.
Za to ze ślimakami miałem duże problemy i teraz używam takich dość dużych, plastikowych i bezbarwnych doniczek jako osłonek. Jeśli nie ma, to robię na daszku (dnie) małe dziurki oraz na ściankach. To nawet lepiej wpływa na warunki dla maleńkich roślinek, które potrzebują wysokiej wilgotności. Oczywiście to tylko na pierwsze 10-14 dni (nie pamiętam, jak szybko przestały się mieścić).
Sypię też wokół doniczek solą (dużo soli), a same doniczki są na wiadrach / kamieniach. Robię też piwne pułapki, ale to tylko eliminowanie części populacji, co się wokół kręci. Nienawidzę tych mięczaków kanibali. Wokół tyle chwastów, a one muszą wpierdolić akurat te.
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 3 z 3
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).