Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 3 z 3
  • 867 / 152 / 0
Zależy jakie dragi. Opio, benzo, DXM i zolpidem to najlepiej sama w domu, bez świadków i bez zmuszania się do interakcji z ludźmi. Zioło bez znaczenia, byle nie przed pracą bo strasznie się schizuje tym że nie jestem w stanie nic ogarnąć. Fetę to w sumie ze znajomymi którzy też walą, najlepiej w mieszkaniu albo na miasto wyjść. MDMA to albo w klubie albo z chłopkiem w mieszkanku %-D
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 3455 / 562 / 2
Zawsze sam w domu.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 32 / 14 / 0
Ja to lubie skuna na klatce schodowej jarać żeby zapaszek był na powitanie hehe
  • 34 / 7 / 0
Lubię ćpać w towarzystwie mojego przyjaciela z Rosji i jego żony. Ostatnio podał mi mefedron dożylnie. To był mój 1 raz.
  • 311 / 44 / 0
25 stycznia 2024Mefistofeles1945 pisze:
Zawsze sam w domu.
Podpinam się, samemu w hotelu, w plenerze i nigdzie indziej ludzie mnie męczą.
Chyba że pierwszy dzień ciągu to wyjdę coś pogadam z ziomkiem jednym czy dwoma ale w głowie ciągle kiedy wrócę do pokoju i zacznę walić konia
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 3 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka

Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.