Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7453 • Strona 744 z 746
  • 364 / 98 / 0
Może nie ma aż takiego niesamowitego odbioru muzyki jak po LSD, albo tak przyjemnego jak po dobrej ilości zioła, ale na pewno jest zmieniona no i też CEVy są z muzyką na grzybach bardzo mocno powiązane dlatego bym powiedział, że grzyby najlepiej poprawiają odbiór muzyki pod względem wizualnym. No ale to też są moje obserwacje na niewielkiej ilości tripów i sporo od S&S może zależeć, ale po około 2g i po około 3g mam wrażenie że było tak jak wyżej pisałem a po 4.4g muzyka już schodziła na dalszy plan. Zauważyłem też po sobie że u mnie po prostu niektóre dni są takie że mam poprawiony odbiór dźwięków. Aktualnie robię krótką przerwę od tripów i dziś przykładowo lepiej słyszę basy i więcej szczegółów w muzyce więc gdybym zrobił przy dzisiejszych warunkach tripa to spodziewałbym się wzmocnienia tego efektu który innego dnia mógłby aż tak silny nie być. Ale to tylko moje domysły, a psychodeliki wciąż pokazują że nie przestają zaskakiwać więc to może zależeć od jeszcze czegoś innego, choć ja bym obstawiał, że jest to kwestia kilku czynników co najmniej.

Coś w tym jest o czym piszesz, ale to że kompletnie nic nie wpłynęło na słuch u Ciebie to myślę że jest kwestia dawki, następnym razem spróbuj więcej i daj znać jak było.
  • 398 / 20 / 0
No właśnie trochę zdziwiony byłem bo po 4 homipt czy mahomecie było super.
A to przecież ta sama grupa psychodelików.
Ale faktycznie, może za mało zjadłem bo tylko 1,2g wysuszonego grzyba.


No ja zielsko medyczne wapowałem kilka razy i byłem totalnie rozczarowany. Nie dość że humoru nie poprawiało, też nie czułem poprawy odbioru muzyki to i jeszcze się źle czułem. A miało pomagać. No ale nie o tym temat.
  • 1950 / 299 / 0
Może trafiłeś na nie odpowiednią odmianę
Walker, there is no path, The path is made by walking.
  • 398 / 20 / 0
Medyczna marichuanen to sour diesel, headband, pink kush. Nie wiem, może za dużo może za mało. Może za czesto buchy ściągałem.


A czujecie różnice w dzialaniu między poszczególnymi gatunkami grzybów ?
  • 428 / 259 / 0
Ja czuję różnice między poszczególnymi tripami, jedząc wciąż tę samą odmianę grzybów :o

Ale ponoć lancetowata jest dziksza od cunenaisów z kita. Mówię "ponoć", bo sam nigdy nie miałem przyjemności skosztować rodzimych parasolek :(
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 1351 / 529 / 0
@essen za mala dawka po prostu w mojej opinii na trip min 2.5g inaczej niedosyt i frustracja , kazdy psychodelik polepsza odbior audio . A ktory najlepiej to juz subiektywna opinia . Poza tym wazny jest gatunek - elektroniczna i instrumental ambient wchodzi najlepiej ewentualnie psychodeliczny rock .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 398 / 20 / 0
@CieplaPoduszka

Będę celował następnym razem w większą dawkę lub Lemon Tek.

Powiem szczerze, że straszny bol brzucha mam po grzybie przez co trip zaczyna się nieciekawie.

Jakie macie sposoby na to? Imbir?
  • 364 / 98 / 0
Słyszałem, że zmielenie grzybów pomaga zmniejszyć bodyload ale ciężko mi to potwierdzić, bo jak jadłem zmielone to trochę mniejsze dawki niż jak sobie samemu gryzłem całe grzyby, a dawka też wpływa na to jak mocny będzie bodyload przy wejściu i jak przy 2 i 3g praktycznie go nie miałem tak umiarkowany przy 4.4g już się pojawił i bardziej obstawiam że to kwestia dawki niż tego, że nie zmieliłem ich. Przy meskalinie np z prawie żadnego bodyloadu przy podwojeniu dawki pojawił się silny, dlatego obstawiam że przy grzybach też to był główny czynnik, ale zmielenie zaszkodzić nie powinno.
  • 428 / 259 / 0
Potwierdzam, że mielenie dużo daje, w moim przypadku praktycznie całkowicie niweluje problemy żołądkowe, a wrzucam dawki 5 gramów i więcej. Jakby nie było, żołądek nie ma co robić z takim pyłem. Żute/krojone grzyby sprawiały, że może nie tyle brzuch mnie bolał, co czułem dyskomfort, jakby ucisk, który wprawdzie przechodził po godzinie, ale jednak wolę do tych czasów nie wracać.

Odnośnie muzyki tripując - czasami zaraz po przyjęciu grzybowego proszku włączam sobie jakiś synthwave na 15-20 minut, ale gdy zaczynam słyszeć przekłamania, to sygnał do odjazdu i zostaję w kompletnej ciszy. Im mniej bodźców, tym głębiej jestem w stanie wejść Zupełnie nie mam ochoty ich zagłuszać, szczególnie gdy grzyby wchodzą, wolę być w pełni skupiony na wizualiach i dźwiękach od nich. Piski, buczenia, czasem słowa w różnych językach, bywało nawet że mówili do mnie w jakimś wschodnim narzeczu. Mówię im: przecie ja ni panimaju. Na co oni, że to dziwne, bo to język przodków, z tym że to nie był rosyjski a bardziej prasłowiański, mocno różniący się od dzisiejszej polszczyzny. Kazali jednak się mocno wsłuchać i rzeczywiście potrafiłem wychwycić jakiś wewnętrzny sens. Za to stronią od angielskiego, którym władam w naprawdę dobrym stopniu i posługuję się nim na co dzień. Doskonale zdają sobie sprawę, że jest to język indukowany z zewnątrz, w pewnym sensie dla mnie przecież nienaturalny. Może dlatego też w ogóle dość rzadko używamy słów i najczęściej komunikujemy się poprzez bezpośrednią wymianę myśli? To też jest ciekawy koncept, gdyż myśli te są czymś w rodzaju ładunku informacji o określonym sensie, którego nie wyraża żadne przyporządkowane słowo. Zastanawiałem się kiedyś, w jaki sposób myślą osoby, które z różnych względów nie nauczyły się nigdy żadnego języka i sądzę, że taka bezsłowna komunikacja z grzybami jest bardzo temu bliska.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 1351 / 529 / 0
@Mario Escobar :grzybki: "mowia" do mnie przez sugestywne wizuale i jakiegos rodzaju "telepatie" (?) jakby bezposrednio przesylaly wiadomosc bez uzycia slow i znakow . Widze robisz ortodoksyjnie jak McKenna przykazal %-D Ja probowalem i to nie zdaje egzaminu moze jak mieszkasz na odludziu inaczej szmery i halas z otoczenia rozprasza . Poza tym umowmy sie dobry psytrance tak podkreca faze ze glupota byloby nie skorzystac . Natomiast w lesie , parku czy na lonie natury to owszem nawet lepiej bez .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
ODPOWIEDZ
Posty: 7453 • Strona 744 z 746
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.