Dział poświęcony tematowi kontroli recept lekarskich u farmaceuty.
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 4 z 7
  • 12793 / 2486 / 0
Czyli ktoś wybrał na dla siebie w tej pierwszej - najpewniej osoba obsługująca. Innego wyjaśnienia nie widzę. Powiedział Ci, że się nie da (swoją drogą - jaki powód podał(a)?), po czym zrealizował, wklepał w kasę fiskalną i zapłacił (bądź nie, jeśli było na nfz).
Swoją drogą - nigdy nie powinno się wysyłać zapytań do aptek o leki podając kody (+ co gorsza PESEL). Większość aptek jest pewnie pod tym względem bezpieczna i uczciwa, ale to proszenie się o stratę leków.
U kogo wyjaśniło się, kiedy recepta została zrealizowana? Jeśli ktoś mógł sprawdzić kiedy, to system nie podaje także gdzie? Ja bym od razu uderzał do tej pierwszej apteki i osoby, która obsługiwała. Ostatecznie zapis z monitoringu powinien jednoznacznie stwierdzić, że leków fizycznie nie wydano. Sprawa z pozoru wydaje się błaha, choć bynajmniej nie jest.
  • 1893 / 182 / 0
nie
  • 26 / 9 / 0
09 grudnia 2021ZX pisze:
Mi sie raz zdarzylo, ze farmaceuta mi zajebal recke (elektroniczna). Normalnie przychodze i mowi, ze sie nie da. Ide do drugiej apteki, mowia ze sie nie da.
Normalnie wyjasnialem sprawe i okazalo sie, ze recka zrealizowana jak szedlem z pierwszej apteki do drugiej. Sprawa dalej jest w toku od roku. I to nie byl antybiotyk :)
W takiej sytuacji wchodzisz na IKP, sprawdzasz receptę (kod caly czas jest tam dostępny - nieważne, że ktoś wziął wydruk e-recepty).
Jeżeli recepta faktycznie została zrealizowana, to będzie też dokument realizacji. Kto (persona ze stopniem technik/mgr farm), gdzie (apteka) i o której godzinie.
Jeżeli nie Ty realizowałeś, jest przycisk "zgłoś nieprawidłowości".
Oczywiście, nie musisz od razu klikać, wystarczy porozmawiać o tym w aptece 😀
Ostatnio zmieniony 12 grudnia 2021 przez Nedrud, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1 / / 0
Nikt Ci nie wykryje/nie powie jakie ilości bierzesz dane leki.ja średnio co dwa dni kupuje benzo i opio. Także przychodnie z innymi przychodniami nie mają 'kontaktu' wykazu jakie recepty pobierasz. Powodzenia :)
  • 100 / 25 / 0
Elo, jak kolega ma recke na Reltebon 80 może to rozbić w aptece na 4 paczki continow 20?
  • 1 / / 0
Siemanko. Powiedzcie mi czy jak nadzór farmaceutyczny się zainteresował receptami to czy długo trwa takie postępowanie? Recki lekarz musiał anulować ponieważ farmaceutka zadzwoniła i przekazała sprawę do nadzoru farmaceutycznego. Nie wiem czy jest sens czekać czy szukać nowego lekarza
  • 111 / 11 / 0
Uuuu to grubo grają widzę. To były recepty rpw czy na benzo? I czemu lekarz jej nie powiedział żeby sp...odwaliła się? Przecież on decyduje. Na twoi miejscu najpierw bardziej martwiłbym się co może za to grozić, bo to raczej rzadkie sprawy więc ciekawe.
Uwaga! Użytkownik Trep nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Aktualnie na dzień 01.2024 interesują się. Zwykle pytają czy chce wykupić wszystkie
opakowania, blistry(dużo powyżej dawki leczniczej).Ostatnio zauważyłem że nie sprawdzają peselu na recepcie.
  • 5 / / 0
U mnie raz zdarzyła się sytuacją, że miałem wypisany Larofen 2,5 mg 25 tabletek, czyli w sumie 62,5 mg całkowicie. Doktor wypisując receptę, zaokrąglił (bądź po prostu się pomylił) i wpisał sumę całkowitą leku 63 mg.

Poszedłem do pierwszej apteki i farmaceuta od razu zauważyła tę niezgodność, po czym skonsultowaniu z przełożoną, która powiedziała, że musi być wypisana dokładnie ta sama liczba jak w całym opakowaniu i muszę uzgodnić to z doktorem, żeby zrobił nową receptę czy tam wprowadził korektę... ogólnie musi się zgadzać wszystko, co do mg.

Poszedłem do drugiej apteki i spytałem o tę receptę, od razu zastrzegając, że jest taka mała dysproporcja w ogólnej ilości substancji czynnej, no i zaczęła się kolejna rozmowa farmaceuty z przełożoną, ale tym razem ona ze spokojem powiedziała, że w takiej sytuacji, nie ma problemu z wydaniem recepty. Jeżeli suma by się nie zgadzała w drugą stronę, czyli byłoby mniej mg, niż zawiera opakowanie leku, to wtedy lek wydany być nie może, ale w takiej sytuacji, można spokojnie zrealizować receptę i lek został mi wydany bezproblemowo.

Nie było żadnego dzwonienia do lekarza czy podejrzliwych spojrzeń w moją stronę. Ludzie pracujący po drugiej stronie blatu to normalne osoby, które jedynie mają dodatkowy stres z wydawaniem leków mocniejszych, bo mogą za to teoretycznie odpowiadać karnie, więc naturalne, że w niektórych przypadkach są zachowawczy, szczególnie przy wszystkich zmianach i małym doświadczeniu.

Najważniejsze to wejść pewnie do apteki, a nie jak po prezerwatywy w wieku 15 lat z opuszczoną głową i stresowanym głosem ledwo wydostającym się spod kaptura. Po prostu podejść do lady z uśmiechem i kodem kreskowym na telefonie jakbyś przychodził po świeże bułki do sklepu z rana :)
  • 529 / 70 / 0
A z ciekawości, odmówiono wam kiedyś zrealizowania kupionej recepty? W sensie, że kupiliście od kogoś receptę. No bo jak przykładowo się ma 20 lat, a pesel do recepty zaczyna się od 80, a recepta jakaś RPW, to może być podejrzane.
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 4 z 7
Artykuły
Newsy
[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.