Sprobuj przespac wiecej godzin w nocy dzieki niemu. Uwazam, ze tydzien-dwa i dojdziesz do wiecej godzin. Ja tak mialam wiele razy. Sprobuj tez tak szeroko omawianej Melatoniny. Na mnie podzialal na sen "Forsen + melatonina". Napisze szczerze: bralam prawie pol listka... szkoda slow na mnie... ale dzialalo. Spalam jak po normalnej chemii z lekow :-)
pozdrawiam
zdrowka zycze!
16 stycznia 2024Palkrolik pisze: Kurwa nic nie robie. Palę hasz i w dzień mi się chce spać. Kurwa i pić! Dziś czekam na wieczór chyba
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Byłam w tej poradni i tam pierwsze na co zwracają uwagę to higiena snu. Jak nie przestrzegasz, to nie ma dalej rozmowy, tylko jesteś odesłana na terapię grupową gdzie zasad uczą. Dwa, jeśli to jest bezsenność w przebiegu depresji/zaburzeń lękowych etc. zostaniesz odesłana do psychiatry w rejonie - nie zajmują się taką bezsennością.
jak ci nic nie pomaga to hormony źle pracują
zbadaj tarczycęę i inne gówna
16 stycznia 2024Palkrolik pisze: Mam taki problem. Może ktoś pomoże. Cierpie na bezsenność. Tzn. W nocy często się budzę a potem w dzień odsypiam. Jak wyregulować rytm dobowy żeby w dzień nie spać 1-2h i całą noc przesypiać. Mam mitrazapine na sen biorę 0,5 Clona i 75 pregabaliny a i tak słabo śpię. Potem w dzień Zombie Mode i drzemka musi być. Przemeczyc się w dzień i nie spać i się wyreguluje sen ?
Pierwsza rzecz to taka, że tabletki na dłuższą mete nie dadzą Ci gwarancji na sen. (Skąd ta pewność? Z autopsji i z pracy w branży medycznej, więc widziałam co się z ludzmi po tym dzieje- ale ja nie jestem medyk i nie będę się wymądrzać.)
Kolejna rzecz, przebadałeś się czy objawy nie są konsekwencją jakiejś choroby? (Nie chcę straszyć ale wiem, że może coś się w organizmie dziać dlatego nie śpimy)
Kolejnie, jeżeli to jest natury psychicznej to może jakiś chroniczny stres, zaburzenia, syndromy, choroby psychiczne, trauma etc etc? (proszę brać to na poważnie bo mam świadomość tego, że mogą być poważne konsekwencje nie leczonych, przerabianych np traum)
To tylko takim dłuższym i mało przyjemnym słowem wstępu...
A teraz na spokojniej....
Wypiszę tutaj co mi pomogło gdy miałam problemy ze snem:
-Odstawienie tabletek i sprayów drogeryjnych na sen z melatoniną, lawendą i innymi ,,hexenkräuter'' (czytaj czarodziejskie zioła- nie abym była przeciw bo są ludzie, którym pamagają)
-Ograniczenie nikotyny, teiny (herbaty czarnej taka ciekawostka czarna zawiera jej najwiecej a biała najmniej) i kofeiny- ograniczenia do 0 kilka h przed snem
-Zaprzestanie wcinania słodyczy, chipsów i innych takich podobnych przed snem ( jak tu spać kiedy ten biedny żołądek pracuje na najwyższych obrotach by przetrawić ten syf- ciało to nie śmietnik a żoładek to nie wyniszczarka śmieci.)
-Ceremonialne wykopanie wszelkiej elektroniki z sypialni plus mniejsza ekspozycja na światło niebieskie(ekran, telewizora, telefonu etc- światło dla mózgu to dzień, brak światła to noc). Laptopy, gry, telefony precz. Niech mózg wyrobi sobie nawyk, że łóżko=sen i inne przyjemności.
-Nie rozbudzanie ciała i umysłu przed snem np siłka czy bieganie przed snem pobudza ciało, również psychicznie stresujące czynności. Psychicznie czyli granie.-tak, serio i mózg nie odróznia czy gra to nie rzeczywistość.
-Zahartowywanie ciała jedynie podczas dnia tak by zużyć energię przed snem.
...Ja to też lubię sobie zrobić kąpiel z ziołami, poczytać książkę7 prowadzić dziennik o moich przemyśleniach i napić się ciepłego mleka z miodem przed snem- polecam! I mam nadzieję, że troszkę pomogłam :)
Na razie niech zostanie tak, dzięki.
16 stycznia 2024ladyinnaightmares pisze: @nieczulosc jeśli masz na myśli Poradnie Leczenia Zaburzeń Snu IPiN w Warszawie, to Cię rozczaruje. Jeśli nie masz zespołu niespokojnych nóg lub bezdechu sennego to niczego, czego nie mógłby przepisać każdy psychiatra nie dostaniesz.
Byłam w tej poradni i tam pierwsze na co zwracają uwagę to higiena snu. Jak nie przestrzegasz, to nie ma dalej rozmowy, tylko jesteś odesłana na terapię grupową gdzie zasad uczą. Dwa, jeśli to jest bezsenność w przebiegu depresji/zaburzeń lękowych etc. zostaniesz odesłana do psychiatry w rejonie - nie zajmują się taką bezsennością.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

