Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Trzeba czasu. U mnie normalność zaczęła wracać po 6 miesiącach. Ale po pierwszym miesiącu już da się żyć i warto poczekać.
Tak to jest. Odjebałeś, podjąłeś w życiu złe decyzje tak jak ja i potem trzeba przez to przecierpieć, nie ma drogi na skróty. Mi też każdy mówił rzeczy w stylu "co ty taki przymulony ostatnio", łącznie z rodziną.
Rzuć i weź urlop, minimum miesiąc. Jak nie masz możliwości to rzuć pracę i wróć do niej za jakiś czas.
Jak nie masz możliwości no to może jakieś L2 i odwyk, ale tutaj nie pomogę bo się nie znam. Jak byłeś wjebany długo to jakakolwiek czynność niż leżenie, spanie i jedzenie to nielada wyczyn ale to pewnie wiesz więc moim zdaniem bez urlopu od WSZYSTKICH obowiązków na minimum miesiąc się nie obejdzie. - ja ćpałem na studiach i rzuciłem po dostaniu dyplomu i nie miałem wtedy żadnych obowiązków przez jakiś czas więc moje odstawienie 2 letniego ćpania przebiegło bez większych problemów. Teraz jestem 1.5 roku całkowicie wolny od stimów i jak patrze w przeszłość jak nisko upadłem to jestem wdzięczny losowi że jestem w tym miejscu w którym jestem. Powiem ci że to wspaniała sprawa móc funkcjonować bez żadnych wspomagaczy i już w ogóle mnie nie ciągnie
Ale mam pytanie, czy żałujesz że brałeś wtedy? Czy nie biorąc amh byłbyś w tym miejscu w jakim jesteś teraz?
Czy uważasz, że słusznie racjonalizowałeś sobie branie amh podczas studiów? Mam nadzieję, że wiesz o co pytam, czy uzyskany stopień naukowy, praca itp były/są dla ciebie warte brania?
Pytam bo wydaje mi się to bardzo istotne z perspektywy wpadania w uzależnieni i w ogóle brania amh, ja dla przykładu od opioidów trzymam się z daleka a w rc speedach nie gustuję, ale amh to już co innego, zarówno zacząłem jak i głównie biorę dla poprawienia/utrzymania efektywności pracy. A uzależnienie przychodzi oczywiście ale z jakiegoś powodu trzeba zacząć brać.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Nie ma czego gratulować, dla mnie uzależnienie to nie choroba tylko kwestia decyzji. W zależności od poziomu uzależnienia decyzja bardziej lub mniej trudna do podjęcia.
Szczerze, to ciężko mi odpowiedzieć na twoje pytanie. Na pewno studia były dla mnie przyjemniejsze niż gdybym miał przez nie przejść na trzeźwo.
Nie ulega wątpliwości to, że lepsze dla każdego byłoby nauczenie się koncentracji i zmotywowanie się na trzeźwo, niż za pomocą amfetaminy. Moje zdrowie na tym ucierpiało, w szczególności psychiczne, mój układ nagrody itp. Teraz po 1.5 roku już skutków zdrowotnych nie odczuwam ale nie mam pewności czy może sobie czegoś nie uszkodziłem w środku i skróciłem długość swojego życia.
Myśle że mam farta że nie zniszczyłem sobie zdrowia i kariery, bo to było stąpanie po cienkim lodzie. Po jakimś czasie amfetamine brałem tylko po to żeby móc robić cokolwiek innego niż spanie.
A gdy pisałem prace inżynierską to amfetamina przestała już na mnie działać i przerzuciłem się na metamfetamine - dzięki niej napisałem prace inzynierską. Gdybym wtedy był dopiero na 3 roku to chyba bym uwalił studia albo bym zmarł na zawał.
Podsumowując : żałuje, ale na moje szczęście wyszedłem na tym dobrze, bo miałem farta. Każdemu bym odradził wspomaganie się na studiach stimami
Parszywy nałóg, zwłaszcza jak sie jest przyzwyczajonym do zażywania w samotności, az mi szkoda patrzeć na tych gówniarzy którzy biorą te kryształki pierdzielone i nie wiedzą do czego to prowadzi. Ja mialem o tyle szczęścia że spróbowałem juz jak byłem pelnoletni, nie chcę myśleć co by było gdybym wpadl w to wcześniej...
az mi szkoda patrzeć na tych gówniarzy którzy biorą te kryształki pierdzielone i nie wiedzą do czego to prowadzi. Ja mialem o tyle szczęścia że spróbowałem juz jak byłem pelnoletni, nie chcę myśleć co by było gdybym wpadl w to wcześniej...
Fakt, dzieciaki teraz mając naście lat wpadają w kryształki, gdzie ja o tym nawet wtedy nie miałem pojęcia.
scalono - detronizator
@UP zamówiłem dziś amfe, jestem po 4tej kresce jest gitara, ale naprawdę nie czuję uzależnienia: jest feta to jest nie ma fety jakoś przeżyję.
Dobra jakościowo jak na dzisiejsze standardy amfetaminy fety w tej fecie co mam bedzie z 40%. To i tak dobra standard to 15% amfetaminy reszta wypełniacze.
Proszę o scalenie.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
