Owoc pisze: hehe ja zazwyczaj nie dam rady sie juz ruszac bo mi sie niechce wole miec lot niz chodzic i oslabiac faze.
poczucie lekkiej emapti to nie kopniecie mdma.
Inaczej postrzegamy sprawy to co dla mnie jest podłogą dla Ciebie jest sufitem.
Oprócz serotoniny, mamy tu rownież działanie na poziom dopaminy.
Za to najważniejsza rzecz, którą niedawno odkryłem
Ja często dzień po tabsowaniu miałem srake. Wydaje mi się, że to dlatego bo cała flora bakteryjna w jelitach jest załatwiana przez tabletki.
Więc ja stosowałem taką technikę. Po baletach rano (jak pamiętasz) wypić sobie actimel a najlepiej to zjeść activie (taki jogurt zawiera najwiecej ze wszystkich bakterii).
W trakcie pierwszego posiłku, albo odrazu po zrobić to samo.
Jeśli ktoś ma tabletki z bakteriami mlekowymi (bierze się takie podczas zażywania antybiotyków) to może podczas pierwszego posiłku zarzucić sobie takie.
Imho lepszejszy jogurt niz kefir przynajmniej dla mnie, ale on raczej pomaga na styrane flaki niz na zle samopoczucie day after.
Najlepiej jesc go juz na 2 dni wczesniej, albo regularnie
Bankowo Uzupelnienie wszelkich witamin i magnezow.
Zjesc cos dobrego na cieplo, jakies owoce tez
Najlepiej zawsze pare(nascie;) bronow wypic na drugi dzien, bo mi np. wraca dobra faza wtedy ;]
ale najpierw zjesc cos konkretnego i wspomagac sie przekaskami typu jakies precle/chipsy gorace
kubki... jak ktos nie moze jesc.
Dobrze sie wyspac.
Co do sraki to polecam wegiel, ktory pomoze wchlonac tez resztki chemii z zoladka.
Pmietam jak kiedys jadlem wegiel i zjadlem pozniej 1,5 dobrej pilli (mdma) to wlasciwie nic nie poczulem...
Jean Cocteau
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.