Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
Powód: poprawiono brzmienie tematu
Nawet jak cos sie oficjalnie nie rzuca, to z tym jest loteria - np. odmiana ziola moze wrzucic ci puls 160 w mikroskopijnej dawce, a w normalnych dawkach to praktycznie wszystko podnosi puls i cisnienie a jak nie, to dziala na serce w jakis sposob wydluzajac jakies tam odstepy i obciazajac znacznie serce.
Poza tym, opio dziala euforycznie w kazdej formie, jednak przemysl sobie to dobrze, bo wielu kozakow myslalo, ze sie nie wjebie a sie wjebali az do smierci.
A z tym sercem to melise serio ci mowie. To jest teraz twoj drag.
Sprawa bardzo indywidualna, każdy organizm jest inny niektórzy walą fetę( np. ja swojego czasu) i nie łapie ich kolejny napad a u niektórych buch mj może wywołać kolejny napad.
10 grudnia 2020ZX pisze: melise chyba tylko bo wszystko sie rzuca na serce mocno.
Nawet jak cos sie oficjalnie nie rzuca, to z tym jest loteria - np. odmiana ziola moze wrzucic ci puls 160 w mikroskopijnej dawce, a w normalnych dawkach to praktycznie wszystko podnosi puls i cisnienie a jak nie, to dziala na serce w jakis sposob wydluzajac jakies tam odstepy i obciazajac znacznie serce.
Poza tym, opio dziala euforycznie w kazdej formie, jednak przemysl sobie to dobrze, bo wielu kozakow myslalo, ze sie nie wjebie a sie wjebali az do smierci.
A z tym sercem to melise serio ci mowie. To jest teraz twoj drag.
Najlepiej odstawic nikotyne (i kto to komu doradza - palaczka) i wlasnie pic melise, dziurawiec w pochmurne dni (inaczej nabawisz sie plam na skorze). Dziurawiec dziala tez antydepresyjnie (jeszcze sporo pamietam z pracy w aptece), ale rowniez uspokajaco...
Jesli sie zdecydujesz na melise, to pamietaj zadnych lekow nie popijaj ziolami tylko czysta woda lub herbata,
pozdrawiam
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.