Na co chorujesz, że tyle klona bierzesz ?
27 listopada 2023mulberry pisze: @polymerase masz jakieś źródło na to że klonazepam albo ogólnie benzodiazepiny hamują wydzielanie serotoniny, dopaminy?
Wiesz, no dobrze wiekszość używek działa na cały mózg to działa również na inne rec. Benzo może i działa na serotoninę ale bardzo lekko, na pewno nie dostaniesz efektu jak po MDMA.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2418653/
Na życzenie dodano link- detronizator
Natomiast działanie innych benzodiazepin w tym clona jest mniejsze, ale jak najbardziej występuje, taki clona poza up-regulacją receptorów również "chroni przed niedoborami" serotoniny, nie do końca wiem jak wytłumaczyć to działanie, więc tak jakoś.
https://sci-hub.hkvisa.net/10.1002/hup.1015
https://sci-hub.hkvisa.net/10.1016/0278-5846(93)90013-I
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Zakładam że pytasz o lęki, to na lęki alprazolam działa silniej ale clon wciąż działa i to silniej od większość innych benzo.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
