Raczej pregabalina najlepsza po prostu i organizm sam się doprowadzi do ładu jako tako. Ona tylko uspokoi neurony (tak jak robił to alk., ale w inny sposób, a tamten się naprawi?). Później ją odstaw i nie nadużywaj
Ew. Naltrekson (antagonista rec. opio) albo akamprozat (coś tam, też boostoje gaba niby).
24 listopada 2023Lurcik pisze: Ja mam problem z depresja alkoholową jest na to jakiś sposob/lek ? Bo nie wiem już co mam robić. Każdy dzień to męka i liczenie na to że zdechne w końcu. Poleccie coś to będę wdzięczny
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
24 listopada 2023Rs3mati pisze: @deadmau5 wiem że chwila moment nic się nie zmieni. Miałem jedynie nadzieję że po roku przerwy od używek i po połowie roku zdrowego trybu życia coś się poprawi. Niemoc jest silna, nie potrafię z łózka wstać, wyjśc do znajomych ani nawet im odpisać, niedawno robote rzuciłem bo miałem już dość i jakoś nie mam siły szukać czegokolwiek, nie mam przypływów siły no chyba że wezmę pregę albo alprę którą mi psychiatra spisał ale nie chcę tego robić, traktuje to bardziej jako ostateczność.
scalono — czoug
24 listopada 2023EbonyWarrior pisze: Hej mam podobny problem jak założyciel tematu.
Z tym, że nigdy nie byłem uzależniony od benzo, co innego alkohol i trawka.
alko od 16 roku życia praktycznie co tydzień chociaż zdarzały się i miesięczne przerwy.
Jeśli chodzi o zioło to uważałem je za bezpieczniejszy zamiennik picia, ale nie tak dawno skończyłem z paleniem po 5 latach intensywnego jarania z czego ostatnie 2 lata praktycznie codziennie jak tylko się dało.
Było też pare epizodów z MDMA głównie pixy ale czasem kryształ, ale z reguły z miesięcznym odstępem obecnie lubie sobie wziąć 2/3 do roku.
Ale tłumaczyłem to sobie młodym wiekiem i studiami.
A teraz wracając do tematu, potrafię się zmotywować, żeby chodzić na siłke pare razy w tygodni już ponad dwa lata trzymam miche ( teraz troche mniej bo masa :D ), gotuje sobie posiłki do pracy, ścielę łóżko z rana bla bla.
Ale nie potrafię się zmotywować choćby do tego żeby skończyć studia od 2 lata płacę miesięcznie kasę żeby móc napisać prace inżynierską, ale do tej pory się za to nie zabrałem.
Tak samo ze sprzątaniem co tydzień sobie obiecuję, że ogarnę chatę a jak przychodzi ten czas to ogarnia mnie niemoc i ogarniam tylko powierzchownie syf.
Zakupiony książki leżą w kącie i się kurzą.
Jeszcze w tygodniu jakoś idzie tą motywację ogarnąć ale jak przychodzi weekend to, kompletnie nic.
Mam wrażenie, że gdyby nie robota to by zdziadział fest.
Nie wierzę w magiczną moc suplementów i tabletek, bo uważam, że ostatecznie z głową trzeba uporać się samemu, ale ostatnio coraz bardziej się zastanawiam czy nie udać się do psychologa między innym z powodu braku motywacji i apatii ale tez strasznych wahań nastrojów.
Raz się człowiek czuję jak grecki bóg a raz jak jebany śmieć, sorry za długi wywód, nawet nie wiem czy w dobrych temacie. :D
Mam mega podobnie tylko teraz nawet jievogatni porządku wkoło siebie…Jestem po uszy w depresji, wszystko zawalam ( praca, aktywność fizyczna, partnerka, piesio….)
Mam mega podobnie tylko teraz nawet jievogatni porządku wkoło siebie…Jestem po uszy w depresji, wszystko zawalam ( praca, aktywność fizyczna, partnerka, piesio….)
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
23 kwietnia 2024lubiejezzz pisze: plus masz taki że siłownia u Ciebie, mnie nie stać na karnet
Mam podobny problem co założyciel tematu, aktualnie jestem na 600 pregi i 150 bupropionu ale pomimo tego i tak źle się czuje, nie mam siły na nic, motywacji, ciężko mi się na czymkolwiek skupić. Benzoski mam ale się ich boję, wolałbym pójść w jakieś suple, wit b, d3, może jakiś zenszen ale nie mam pomysłu co dokładnie kupic
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

