ODPOWIEDZ
Posty: 3301 • Strona 327 z 331
  • 775 / 120 / 0
takie tam jeszcze moje krótkie zbiorcze spostrzeżenia na tego w sumie dość fajnego związku:

- samo działanie psychiczne to imo nieco ciekawsza wersja molly - subtelna, nienachalna, naturalna i dłuższa faza, jeśli chodzi o empatię i odbiór muzyki to jest prawdziwy kiler;
- bodyload jest niestety dość kurewski, straszne wywracanie bebechów i niemal nieuchronna sraka to zdecydowany minus + po mieszaniu z alko może jeszcze dojść ochota na wymioty więc już totalnie najgorzej;
- kompulsywne dorzucanie raczej tylko potęguje stan "strucia", ja przy moich pierwszych eksperymentach nieco przegiąłem pałę trochę z ciekawości, ale zwyczajnie nie warto i szkoda materiału,
- wygląda na to, że jest tolerancja krzyżowa z lizerami i po szóstce trzeba zaliczyć podręcznikowe dwa tygodnie pauzy, żeby mieć dobry trip (obie subst. są agonistami choć nie wiem czy tych samych receptorów, ja o tym kompletnie zapomniałem i zamiast tripa miałem microdosing)
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 27 / 4 / 0
Jak porównacie MDMA do 6-APB? Co według was jest lepsze?
  • 775 / 120 / 0
@bozejehowa

MDMA lepsze do klubu, szóstka do domu na relaks samemu, we dwójkę lub małym gronie. Ogólnie pod względem potencjału samej substancji benzofury wydaje się nieco ciekawsze, bardziej jakby naturalne i świadome, faza jest dłuższa i nienachalna. MDMA imo ma mocniejszy peak, a 6APB może wywołać mega srakę. Poza tym resztę kategorii wygrywa chyba szóstka.

Powiedziałbym, że trochę jak Vince Carter (szóstka) i Tracy McGrady (emka) - takie tam z dupy porównanie rodem z NBA.
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 10 / / 0
nadaje sie to dla kogoś kto niezbyt przepada za psychodelikami? Czy psychodela jest na tyle lekka (ofc w rozsądnych dawkach), że nie wkręce sobie bad tripu co po 2C-B mi sie już zdarzyło
  • 4 / / 0
To chyba zalezy. 2cb dopiero orzy wiekszych dawkach mialo na mnie nieco psychodeliczne dzialanie jak zjadlem okolo 50 mg i wciagnalem 25.

Przy 6 ApB na pierwszy raz testowalem 175 mg i jak wchodzilo dorzucilem 100 mg. Bylo fajnie pluszowo ale tylko odrobine wyostrzone kolory. Po dorzutce pojawilo sie troche CEVow, fajny odbior muzyki ale psychodelicznie 0.
  • 775 / 120 / 0
ja żadnych efektów psychodelicznych nie stwierdziłem, a zdarzyło się że grubo przegiąłem pałę z tą substancją. tzn. nijak się to ma np. do kwasa, jest takie lekkie rozmazanie i małe tracerki, które u mnie pojawiło się po drugiej dorzutce, bardziej upierdliwe niż fajne, ale nic wspólnego z sajko dla mnie to nie ma..

czysty empatogen sprawiający że możesz gadać z ludźmi albo zatopić się w muzie przez bite X godzin
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 144 / 24 / 0
Poza wyostrzonym rozpoznawaniem wzorów i niewielkich wizualach 6-APB nie ma zbyt wiele wspólnego z klasycznymi psychodelikami. Mimo wszystko dobrze zadbać o przyzwoite S&S bo tripowanie w niesprzyjających okolicznościach może być nieprzyjemne
"(...)kto jest zniewolony przez potrzeby fizyczne: Hindus harujący od świtu do zmroku przy zręcznym pługu za miskę ryżu czy Amerykanin jadący na traktorze?"
  • 916 / 502 / 0
Tak z ciekawości, bo jakoś nie mogłem znaleźć w wątku, a w końcu jakaś substancja która nadaje się do poszalenia raz na jakiś czas. Jak wyglada po tym zjazd/ następny dzień w porównaniu do klasycznych empatogenow typu MDMA i 2cb? Występuje obniżony nastrój, czy raczej odwrotnie? Oczywiście gdy dawkowanie przejawia się w granicach rozsądku powiedzmy 2/3x 100mg. Jest to w miarę bezpieczna i łagodna substancja dla naszych ciał? Jakie odstępy warto robić by zaliczyć wartościowe działanie 3,4,5,6 miesięcy????
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 307 / 36 / 1
jeśli nie przegniesz to nie ma jakiegoś ciężkiego zjazdu. jak nie zalejesz się przy tym alko albo nie przeżresz władem to ewentualne zmęczenie i lekko obniżony nastrój to maks co cię czeka
nie dorzucaj, nie ma sensu, lepiej zjeść raz a dobrze i jak zacznie puszczać to alterować na czymś innym. przy dobrym sorcie i odpowiedniej dawce przelecisz prawie całą noc
dobrze komponuje się z gieblem i jaraniem, szczególnie jak zaczyna puszczać - można sobie w ten sposób fajnie przedłużyć działanie
jest to silniejsza i cięższa substancja od emki dlatego warto robić długie przerwy - 2 miesiące minimum, pół roku idealnie, ale kto tyle wytrzyma ;)
kiedyś przeszarżowałem i zarzucałem co 2 tyg i zrobiłem sobie kuku, nie polecam
we were somewhere around Barstow
  • 775 / 120 / 0
@tosieniedzieje

zależy co rozumiesz przez wartościowe działanie...nie szalejmy, że empatogeny co 6 miesięcy blabla

miesiąc przerwy powinien absolutnie wyzerować receptory, ale zwała po tym potrafi być gruba jak po kazdym releaserze sero, a zatem przygotuj ciepły koc, grzane piwo i xanax na wypadek kompletnego doła, bo kara zawsze była jest i będzie w tych zabawkach
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
ODPOWIEDZ
Posty: 3301 • Strona 327 z 331
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.