Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1072 • Strona 96 z 108
  • 7 / 5 / 0
Dla tych którym nie chciało się czytać tego raportu wrzuconego kilka postów wyżej, tu tłumaczone podsumowanie:
"Poprzednie sekcje dokumentują szybką konwersję egzogennie podanego 1,4-butanodiolu do GHB i jego późniejszy katabolizm poprzez cykl kwasu trikarboksylowego. Jest również dobrze udokumentowane, że podobnie jak gamma-butyrolakton, działanie farmakologiczne 1,4-butanodiolu wynika z jego konwersji do GHB. W przypadku egzogennie podawanego 1,4-butanodiolu katabolizm zachodzi głównie w wątrobie, chociaż kwas -hydroksymasłowy łatwo przekracza barierę krew-mózg i jest katabolizowany w mózgu. Ze względu na szybki i rozległy metabolizm, profil toksykologiczny 1,4-butanodiolu odzwierciedla profil jego metabolitu, GHB. Hydroksybutyraldehyd, półprodukt aldehydowy powstały w wyniku początkowego utleniania 1,4-butanediolu, który jest następnie utleniany do GHB, jest potencjalnie toksycznym metabolitem. Jednak szybka konwersja 1,4-butanediolu do GHB sprawia, że jest mało prawdopodobne, aby stężenie aldehydu w stanie ustalonym osiągnęło poziom toksyczny. Żadne z badań toksykologicznych 1,4-butanodiolu nie wykazało toksyczności specyficznej dla narządu ani innych znaczących skutków związanych z narażeniem na tę substancję chemiczną, z wyjątkiem zmian behawioralnych (...). Jak wskazują badania metabolizmu i dystrybucji NTP, 1,4-butanediol jest szybko metabolizowany w tym zakresie dawek (50-300mg/kg). Dlatego też, w zakresie dawek praktycznych dla badań toksykologicznych, reakcje obserwowane dla 1,4-butanediolu odzwierciedlają raczej jego konwersję do kwasu GHB niż odpowiedzi związane ze związkiem macierzystym lub innym, bardziej toksycznym metabolitem.(...)

Podczas tych badań GBL nie wykazywał potencjału toksycznego ani rakotwórczego; dlatego jest mało prawdopodobne, aby 1,4-BDO był rakotwórczy u zwierząt."

Opuchlizna twarzy, brązowy mocz i pewnie kilka innych skutków jest spowodowane bardzo silnym działaniem odwadniającym tej substancji. Jak jedyne co pijecie to napój razem z budyniem to się nie dziwcie ;p
Ostatnio zmieniony 15 sierpnia 2023 przez kukisgtown777, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 44 / / 0
To nie jest tylko kwestia odwodnienia. piłem to gówno codzieiennie przez pół roku. któregoś dnia obudziłem sie ze spuchniętymi nogami i wiedziałem ze se rozjebałem nerki. mam z nimi problem do dzisiaj a 2 lata mineły.
  • 7 / 5 / 0
No i wszystko się zgadza.

"Źródło: Puls Medycyny
pulsmedycyny.pl/objawy-i-skutki-odwodnienia-930619

"W wyniku niewystarczającego nawodnienia może dojść do rozwoju ostrej niewydolności nerek, której pierwszym objawem jest znaczne ograniczenie ilości oddawanego moczu. „Jeśli odwodnienie trwa krótko, mamy do czynienia z tzw. ostrą przednerkową niewydolnością nerek. To jest stan czynnościowy, po nawodnieniu organizmu wszystko wraca do normy. Jeżeli jednak odwodnienie trwa dłużej i nerki długo pozostają niedokrwione, może dojść do tzw. nerkowej ostrej niewydolności nerek. "
  • 579 / 31 / 0
Kupiłem BDO od innego sprzedawcy niż zawsze. Różnica jest ogromna. Ten lód który teraz dostałem to trutka w płynie.
[źródło]. Schodziło działanie i człowiek czuł się normalnie.
A teraz. Po 4ml wczoraj i dziś zdecydowałem, że to przeznaczę faktycznie do wyczyszczenia felg.
Ból głowy, ból brzucha, wymioty. Jakieś dziwne piszczenie w uszach. Takie mega dziwne. Pisk przez ułamek sekundy, że nic nie słychać co jakie 10/20/30min.pojebane.

Usunięte źródło - detronizator
rchiro the best
  • 4 / / 0
Hej!

Generalnie nigdy nie miałem styczności z GBL/GHB, jedynie z rozpuszczalnikiem BDO.
Nie wiem więc do czego się odnieść, natomiast jedynym negatywnym wpływem na organizm to bezsenność, która generalnie nie da się zabić nawet zmęczeniem xD.

Jeżeli chodzi o resztę, to jestem świeżo po badaniach z okazji 30stki, próby wątrobowe, mocz, krew ogólnie, wszystko w normie.
Butelka 250 ml starcza na 3 tygodnie, zasadniczo używam tylko w domu.

Dla mnie lepszy substytut alkoholu, ale nie jestem turbo znawcą używek xd.

I tak jak wspomnieli koledzy u góry, polecam pić dużo wody jak nie chcecie siurać na pomarańczowo, ale to chyba nie ma wiele wspólnego z samym rozpuszczalnikiem, chociaż według etykiety szkodliwy wpływ na nerki powinien mieć.
  • 579 / 31 / 0
Dobra, wyjaśnienie mojego poprzedniego posta.
Robiłem jeszcze parę dni testy. W końcu doszedłem od czego to było. Za dużo kofeiny wprowadzałem w ciągu dnia. 6 pobudka kawa z 3 czubatych łyżeczek, jadę do pracy, pierwszy sklep 4km dalej energetyk, dojechałem do pracy kawa, koło 12 kawa. I wszystkie z takich mega czubatych łyżeczek. Przestałem pić kawę, polałem BDO i bum, nie uświadczyłem żadnych z wymienionych wyżej objawów.
Nawet dla dobra nauki przerobiłem 10ml w ciągu dnia, oczywiście wypijałem przy tym jakieś 5l wody, 1.5l zielonej herbaty i wszystko git.
Ja po tym nie uświadczyłem bezsenności tak jak po gieblu.
GBL o 16/16.40 ostatnia dawka i usnąć mogłem dopiero koło 24. A po tym 20.00 polanie 1.2ml i o 21.30 mogę iść spać.
rchiro the best
  • 29 / 3 / 0
Robil wam sie zolty czy tam podobny bo ciezko odroznic jezyk? Pilem tylko 2 razy w ciagu dnia na spróbe
  • 29 / 3 / 0
Nie wiem jak wy to mozecie pic, dziala spoko ale nie ma eufori jak po gieblu a co najgorsze po 2 dniach picia moj jezyk jest caly obolaly
  • 359 / 99 / 0
Próbowałem tego szajsu. Na początek ostrożnie - 0,7 ml, po czym pojawiła się lekko wyczuwalna sedacja i jakby brain fog. Potem (2,5-3h+ przerwy) dolewka 0,9 ml i to samo. Zawsze starałem się robić to na pusty żołądek, albo przynajmniej 2-3 godziny po lekkim posiłku.

Następnego dnia 1,3 ml i bez większych efektów, za to kolejna porcja 1,8 ml nagle zatrybiła. 15 minut od spożycia zacząłem odczuwać intensywny wjazd fizyczny. Czułem chłód rozlewający się po moich mięśniach i jednocześnie ich rozluźnienie. Było to przyjemne, nawet euforyczne doznanie. Libido wyraźnie poszło w górę, a głowę miałem ciężką jakbym złoił flaszkę na szybko, tylko bez nudności i dużo trzeźwiej psychicznie. Zapowiadało się coś potężnego, ale na zapowiedzi się skończyło.

Wjazd trwał 5-10 minut, peak do 30 min. po czym w pewnym momencie jakby ktoś zakręcił kurek z ambrozją i intensywność pozytywnych aspektów zaczęła spadać przez kolejne ~ 20-30 min. Nie wiem skąd te widełki czasu działania 3-5 godzin. Reszta fazy (kilka godzin) to głównie pusta sedacja. Próbowałem powtórzyć doświadczenie w różnych dawkach (1,6-1,9 ml) ale bezskutecznie.

Kolejnego dnia zacząłem od 2 ml - "lekko wyczuwalna sedacja i jakby brain fog". Po dolewce 2,4 ml poczułem dopiero coś na wzór upojenia alkoholowego tylko bez nudności, trwające krócej i trzeźwiesze umysłowo. Żadnej euforii, libido nic z tych rzeczy. W porównaniu do tego, co czułem wcześniej przy 1,8 ml to była bardzo gówniana faza i domyślam się, że tamten stan nie powróci. Jeśli tak działa BDO, to lepiej złoić piwko.
  • 389 / 100 / 4
@SpokoMati
Nigdy nie zauważyłem zabarwienia ani tym bardziej bólu języka. To nie jest norma przy BDO. Może to kwestia jakichś zanieczyszczeń?
Jeżeli chodzi o euforię, to rzeczywiście nie robi specjalnego wrażenia, natomiast powiedziałbym że jest porównywalna do giebla. Właściwie to gdyby nie trochę dłuższy czas działania i lekkie mdłości występujące przy zbyt długim laniu BDO, to te substancje byłyby dla mnie nie do odróżnienia.
Just a perfect day, you made me forget myself
I thought I was someone else, someone good
ODPOWIEDZ
Posty: 1072 • Strona 96 z 108
HyperTuba dodaj film
Artykuły
Newsy
[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.