28 września 2023deadmau5 pisze: Podbijam temat, bo mam bardzo poważny problem. Często w komunikacji miejskiej kiedy się przemieszczam, czuje jak brakuje mi tchu i oddechu (nawet kiedy okna są pootwierane, a drzwi komunikacji/autobusu się otwierają). Czy ktoś wie, czym to może być spowodowane?
W pomieszczeniach czasem mam podobnie, ciężko mi zebrać cały oddech pełną piersią. Nie wiem, czy to może coś na zasadzie stresu, lub zbyt wysoko dojebany kortyzol, przez który też mogę mieć taki skutek w postaci płytkiego oddechu?
Ciekaw jestem waszych informacji, bo jest to pewien problem, którego od jakiegoś roku nie mogę przeskoczyć.
@deadmau5
To na bank od stresu. Musisz nauczyć się widzieć swój stres co się wtedy dzieje czy się pocisz czy niepełny wdech i nauczyć się to widzieć czuć aż w końcu przezwyciężać.
Narysuj sobie mapę myśli co widzisz w autobusie co Cię tłumi jak kiedy w którym momencie co robisz itd naucz się to kontrolować.
Raz jest, raz nie. Ryzyk fizyk — kwestia dnia lub czasu, w którym się znajduje. Natłoku myśli czy problemów nie mam, więc dziwnym trafem, nie wiem, skąd to dokładnie się wzięło, ale wezmę Wasze rady do serca.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
