Po ciągu alko+mj przez kilka dni na festiwalu zwieńczonym wrzuceniem kwacha i zapiciem go golden szczochem zgubiłem portfel i wypaliłem w namiocie dziurę w suficie, bo mojej dziewczynie było duszno... Nie doprowadziłem się już nigdy do takiego stanu, mocne alko w dużych ilościach nie jest dla mnie.
Efekt końcowy (czyt. co sie działo dalej):
- Typ od szyby miał szyty palec, podobno niewiele brakowało żeby se costam przeciął i by była chujnia,
- Typ co chciał być bohaterem został zgazowany i dostał konkretny wpierdol (nawet nie było po nim widać śladów, tzw prawdziwe psy),
- Sąsiedzi nie odpowiadają na dzien dobry,
- Mama wkurwiona po powrocie z urlopu.
Miałem 15 lat.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Edit : troche zwierzenia, ale mysle ze warto napisac ; od dluzszego czasu mieszkam sam, mam kota i dwa psy. Mimo ze krzywda im sie nie dzieje i nigdy nie stala ( nawet sobie tego nie wyobrazam ), to po moich wybrykach alkoholowych i dziwnych napadach widze jak sie ode mnie odsuwaja. I to chyba boli najbardziej.
Tak wyglądał bilans moich chujowych akcji w ciągu ostatniego ciągu alkoholowego... Na szczęście 1,5 tyg trzeźwy jestem.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
