Wiekszosc osob nudzi sie co jakis czas. Kiedys jedynym sposobem na walke z nuda bylo spotykanie sie z kims. Teraz jednak sa telewizory, komorki, to jest prostsze.
Ludzie od zawsze trzymali się w stadzie także ze względów bezpieczeństwa bo w kupie siła
Nie ma sensu tyle nad tym główkować bo od myślenia wyrosną nam głowy wielkie jak u kosmitów
Warto słuchać siebie, swoich potrzeb i kierować się tym na co dzień, a powinno być względnie ok.
Jak ktoś lubi samotność powinien słuchać siebie w tej materii. A jak mu się samotność znudzi warto wyjść do ludzi. Można też popisać na necie albo pooglądać Netflixa.
Nie warto się zmuszać bo ktoś tego od nas chce, bo komuś nie pasuje nasz styl życia. Zmieniać się dla kogoś, nawet jak się tego kogoś bardzo kocha to zły pomysł prowadzący wyłącznie do obopólnej frustracji. Lepiej być samemu i pozostać sobą niż być z kimś kto chce nas zmieniać na siłę. To nie przejdzie, bo albo ktoś nas akceptuje takimi jakimi jesteśmy albo chce nas zmieniać, a to oznacza, że nas nie akceptuje. Tak mniej więcej to widzę.
Myślałem, że chodzi Ci ogólnie, w różnych sprawach, to wtedy nie zawsze słuchałbym siebie.
Strach, lenistwo, zdenerwowanie może podsuwać słabe pomysły.
Najlepiej znaleźć kompromis, miedzy sobą a organizmem (trochę samotności i trochę towarzystwa, bez skrajności).
Nie warto się zmuszać bo ktoś tego od nas chce, bo komuś nie pasuje nasz styl życia.
Trzeba być sobą, byle nikogo nie krzywdzić za mocno i tyle. Kim ten ktoś jest żeby mówił jak masz żyć (mówię o wieku tak ponad 22 lat, jak jesteś młodszy/a to słuchaj się w jakimś stopniu rodziców jeszcze
Gdy nie akceptujesz siebie pare lat to już pojawiają się trzaski depresjo-lękowo-chadowskie trzeciego stopnia z przerzutami na kolana i pięty.
To łatwo się wszystko mówi, ja wiem.
Szukam kogoś z kim można pogadać o prochach i o muzyce, najlepiej starszej od bluesa po heavy metal. Gram na gitarze.
Kwestia miasta. Powiedzmy że od Skierniewic do najlepiej Grodziska Mazowieckiego w ostateczności Warszawa. Ja mieszkam powiedzmy gdzieś pomiędzy :)
Proszę o priv. Mam 27 lat chociaż nie wyglądam na tyle dają mi max 22 lata. Może być też dziewczyna, oczywiście jestem grzeczny w stosunku do kobiet.
Ja pierdole.
Pierdole tą samotność, żeby spamu nie było.
wycięto off-top
Fuzja - d5
W sumie też niegłupie rozwiązanie ale pod warunkiem podpisania jakieś klauzuli, że moje truchło zostanie użyte np w celach naukowych dla studentów medycyny albo przerobione na pożywienie w celu walki z głodem w Afryce czy coś takiego.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
20 lutego 2022Blu pisze: Internetem i komórką nie zapełnisz pustki po utracie kontaktu z drugim człowiekiem. Raczej skończy się to samobójem, psychiatrykiem albo w najlepszym razie wegetacją z depresją na koktajlu psychotropów.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

