twoja roślina jest widocznie osłabiona, żółknie lub więdnie? Napisz, a uzyskasz pomoc
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
  • 5 / / 0
Witam, jestem początkową osobą jeśli chodzi o uprawę konopii. Moje sadzonki mają niecały miesiąc. Ostatnio zauważyłam u jednej roślinki taki nalot(?) na dwóch liściach, reszta wygląda normalnie. Obecnie podlewam je od kilku dni nawozem dedykowanym do konopii. Jest to odmiana Ak47 outdoor. Proszę o rady dla mnie jako osoby początkującej, wszystkie są mile widziane oraz o diagnozę tego stanu rzeczy, pozdrawiam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12720 / 2461 / 0
To jest ewidentnie miniarka Dorosłe osobniki wyglądają, jak takie miniaturowe osy. Składają jaja na spodzie liścia i tam rozwija się larwa wyjadając sobie tunel w liściu - jeśli jeszcze się nie przeobraziła, to powinna być na końcu tunelu - jak znajdziesz, to ściśnij liścia.

Generalnie miniarki nie są dużym problemem, chyba że w apokaliptycznej ilości. Mam je na outdoorze i miałem w zeszłym roku. Stosowałem lepce, które ograniczyły liczebność ale nie wybiły.
Poczytaj sobie, jak z nimi walczyć, jeśli Ci się chce. Można przygotować oprysk z wody z olejem neem i odrobiną mydła w płynie, choć nie próbowałem. Byle nie robić tego w słońcu!!
  • 991 / 181 / 0
Oprysk z wywaru z czosnku nie załatwi sprawy?
  • 5 / / 0
bardzo dziękuję za zdiagnozowanie problemu, biorę się za czytanie, zależy mi, aby roślinki rosły zdrowe
  • 5 / / 0
proszę powiedzcie mi jeszcze czy te liście powinnam zerwać czy to zaszkodzi roślinie? na internecie pierwsze co przeczytałam to, że takowy liść należy zerwać, ale nie wiem jak to jest w przypadku mj
  • 12720 / 2461 / 0
Nie wiem, czy czosnek załatwi sprawę - nie przypominam sobie, by był wymieniany jako sposób na miniarki (nie twierdzę, że się nie sprawdzi).

Czy możesz usunąć ten liść - zawsze możesz, ale czy odbije się to na roślinie, zależy od tego, ile tych liści w sumie ma. Jeśli nie ma w nim już miniarki, to usunięcie nic nie da.
To automat, czy jakiś fast version? Przydałoby się zdjęcie, na którym widać roślinę z profilu. Na tej fotce wygląda, jakby była potężnie wyciągnięta (z braku wystarczającego światła), albo to jakieś złudzenie i tym bym się bardziej martwił.

Jak już wspominałem, miniarki nie są dużym problemem, póki ich liczebność jest mała. Zrobią tunele w kilku liściach, a potem roślina produkuje ich tyle, że ich wybryki giną w gąszczu. Też bardzo przejąłem się, jak pierwszy raz je odkryłem, ale niepotrzebnie.
  • 5 / / 0
To prawda roslina poszła bardzo w górę.. Fotki wyśle jak będę w domu, da się to jakoś uratować? Chowam ją jak pada deszcz czy niepotrzebnie? Bo się naczytałam, że tak młodym sadzonką mogą gnić szybko korzenie. Tak jak już wspominałam mają dopiero niecały miesiąc.. Co polecasz żeby nie pięły się tak w górę tylko też rosły na boki?
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.