30 września 2019jsc pisze: @up odpowiadam sam sobie - do gruzji ponoć nawet i z wwiezieniem Ibupromu czasem potrafią być problemy, a czasem ponoć wchodzisz jak do siebie jakbyś przekraczał granicę w Cieszynie więc na dwoje babka wróżyła.
żeby nie było offtopicu - Gruzja piękny kraj
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
ostatecznie potrzebną mi do przeżycia dawkę opio i benzo przekitrałem zawinięte w chusteczkę i w gaciach, nie chciałem ryzykować czy mi blistrów nie zajebią, ale niepotrzebnie
Jak wysiadłem na lotnisku w Kutaisi ze swoim podręcznym plecakiem to mam wrażenie, że mógłbym tam (jakby było dobrze skitrane żeby nie śmierdziało, bo przy odprawie paszportowej mnie przytrzymali z 5 minut jakby mi źle z mordy patrzyło) to mógłbym tam wnieść w tym plecaku co dusza zapragnie bo nikt go nawet nie dotknął.
Natomiast na drodze powrotnej skurwysyny dokładnie patrzyli na skanerach co w plecakach, miałem dwa razy po pół litra (jakiś ichniejszy rum i czaczę kupione tego samego ranka na bazarze od kochanych gruzinek) i zamknięte w worki foliowe. Niby wiedziałem, że do Unii można wwieźć tylko jedną połówkę, ale głupio się łudziłem, natomiast nie dość, że skurwiele wyjebali mi i jedną i drugą nie pozwalając wnieść na pokład nic, to jeszcze skurwysyn nie pozwolił mi ich w siebie wlać tylko od razu wywalił do kosza :(
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
To Cindy'99 z kanady syn ojcowi przemycal w kieszeni xD 60g dobrze ze nie trafiles do hercego i vina. A ogolnie to z Leszkiem nie leciales? Na cholere Gruzja
scalono
- hubii
21 listopada 2019backpacker pisze: Kiedyś, jeszcze kilka lat temu, owszem byliśmy bardzo lubiani w Gruzji ale wtedy było nas tam znacznie mniej. Od kilku lat za nie duży hajs lata do Kutaisi wizzair a co za tym idzie wszyscy Janusze i Grażyny dawaj na Kaukaz. Więc im więcej Polaków tym więcej różnych sytułacji (dobrych i złych niestety) Dzis dla Gruzina jestesmy takimi samymi turystami jak Hiszpanie czy Niemcy których tez jest tam dużo. Gruzini nie zapraszaja już na biesiady do swoich domów tak chętnie jak kiedyś, skumali biznes turystyczny i wcale im sie nie dziwie. Starsi Gruzini pamiętaja tez Lecha Kaczyńskiego który brał ich strone w konflikcie z ruskimi. W marszrutkach wiele razy rozmawiałem o tym z Gruzinami i faktycznie mieli go za równego gościa a po jego śmierci jedna z ulic w Batumi dostała jego imię. Co by nie było ja Gruzje i Gruzinów lubię i zawsze czuje sie tam dobrze i wychlałem z nimi fchuj bimbru aż łeb rozpierdalało a podobno po czaczy nie ma kaca :)
FUCk
Zreszta mnie tez do czougow nie chcieli brac jak chcialem z psem i cwiare slabego palenia wziazc...
Powiedzieli na komisjii "byle pan zdarzyl do bunkru" dopytalem ile dziewoj tam bedzie i kazali wyjsc
Kat. E dzieki...
Ps. Z gruzinami jedna solowa i szacun, chyba ze zrobili z kraju Szczyrk czy zakopane...
Ps.2 no offtop, ale czasem trzeba
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
