wiecie, każdy ma jakieś inne odczucia względem tego przy jaraniu co się dzieje, ale sraczki czy szczyn, to jeszcze nie słyszałem. A to ciekawe, bo najwidoczniej głowa potrafi i lubi płatać nam różne figle. A może ma to jakieś odniesienie do wczesnych lat dorastania?
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Z tym uczuciem zsikania i ciepła w kroczu, to już nie raz słyszałem. A co najlepsze, nie od osób zamkniętych tylko takich mega towarzyskich. Może tutaj jakiś lęk się pojawia pt. "nie chce osłabić swojej pozycji w grupie".
Teraz co może mnie wkurwiać to np. kolega na melanżu co za dużo wypił i wymyśla jakieś kocopoły i totalnie psuje każdemu nastrój do rozmowy. Ewentualnie jak za duże bongo wbije mnie w kanapę i warzywieje z pół godziny mając tego świadomość.
Jak spalę lolka z ~ 0.7g albo zrobie sesje z mightym to najbardziej dokuczliwy jest brak śliny.
Palę od 18lat.
Przy totalnym przejaraniu bodyload jest uciazliwy np. ucisk na skroniach , klacie w skrajnym przypadku zawroty glowy uczucie omdlenia lekkie . W plenerze desynchronizacja nog mnie wkuriwa bo chodzenie przelacza sie z automatu na manual i drazni .
Musiałbym z 8 razy dziennie dodatkowo myć zęby hehehehehehhe
Suchość w japie jest najgorsza dla mnie jak chwilę po jaraniu z kimś rozmawiam. Czuje jak mi się wargi do zębów łapią z suchości.
To bywa kłopotliwe czasem.
No i wieczne uczucie pragnienia. Im więcej skopce tym więcej pije.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

