Dziękuję za swietna i wyczerpującą odpowiedź, napewno zmieni to moje postrzeganie jak podejść do tego podstępnego problemu jakim jest alkohol.
A ja mam zupełnie inne odczucia i stawiam odwyk prywatny nad nfzowskie. Takie rodzinne, ludzkie podejście bardzo dobrze wpłynęło na moje zdrowie psychiczne i motywacje do leczenia. Pobyt w ośrodku prywatnym dal mi solidne podstawy do kontynuacji terapii pogłębionej. Bardzo dobrze wspominam i chętnie bym wrócił na taki xD
Jak najbardziej Cię rozumiem.
Zdecydowanie jest coś w tym o czym mówisz, jednakże sam napisałeś, że „dało Ci to podstawy do terapii pogłębionej”.
Poza tym ja podałem ten przykład, bazując na swoich doświadczeniach oraz doświadczeniach znajomych, gdzie niestety okazało się, że taki prywatny pobyt, chociaż przyjemny oraz sympatyczny, niestety nie odniósł oczekiwanych rezultatów, co w dalszej kolejności, doprowadziło mnie do odwiedzenia jeszcze kilku ośrodków (tym razem długoterminowych), a w tym jednego o podłożu katolickim, co możesz mi wierzyć, było prawdziwą farsą.
Jednakże jeśli kogoś stać na taki wypad do ośrodka to zawsze może to potraktować jako formę „wstępną”.
Ja jeszcze tylko dopowiem, że tak na prawdę to żaden ośrodek mi nie pomógł.
Dopiero gdy sam doszedłem do wniosku, że nie bardzo mi pasuje życie od skręta do skręta, postanowiłem się trochę ogarnąć.
Jeśli Tobie się udało przy pomocy właśnie takiego ośrodka, pozostaje mi jedynie cieszyć się Twoim sukcesem.
Wszystkiego dobrego i pozdrawiam.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
