To są bardzo ciężki kaliber leki bez konsultacji z psychiatrą ja Ci.tu wolę nic nie doradzać.
Skonsultuje się ze swoim psychiatrą nie musisz na wizytę zapytaj go po prostu przez telefon jak schodzić.
Ja z olci zszedłem tak o po prostu z dnia na dzień na zero ale Ty wcale tak możesz nie poczuć się dobrze.
22 marca 2023Mefistofeles1945 pisze: Olanzapina to jest silny lęk psychiatryczny na schizofrenię paranoidalną. Fluwoksamina jest na depresję?
To są bardzo ciężki kaliber leki bez konsultacji z psychiatrą ja Ci.tu wolę nic nie doradzać.
Skonsultuje się ze swoim psychiatrą nie musisz na wizytę zapytaj go po prostu przez telefon jak schodzić.
Ja z olci zszedłem tak o po prostu z dnia na dzień na zero ale Ty wcale tak możesz nie poczuć się dobrze.
Rozpoznanie mam niby zaburzenia schiztypowe choć w to wątpię bo dali mi taką łątkę w szpitalu , gdzie byłem 4 dni i po odstawce paru leków.
Ogólnie całe długi okres mojego leczenia to antydepresanty przeciwlękowe i na fobie społeczną.
Czemu chce odstawić? bo bez leków ja się czuję w miarę dobrze , ale mam zaburzenia snu. Sen przychodzi 5-6 mimo że próbowałem nie spać pare nocy żeby się przestawić ale to nic nie daje.
Wiem ,że zabrzmi to dziwnie ale jedynie co mi pomaga to marihuana. Mogę po niej normalnie spać, nie mam żadnych zaburzeń psychotycznych. W sumie już mam przygotowaną na to aurorę 20.
Z tym odstawianiem to wiem ,że to są małe dawki leków ,ale biorę je już 5-6 miesięcy stąd nie wiem jak będzie zejście a lekarzowi co powiem? chciałbym odstawić leki żeby leczyć się medyczną marihuaną?
Tak samo jak przed paleniem z tym ,że mam lepszy humor i chce mi się wszystko , właśnie tak na mnie to działa. Śmieszne jest to ,że na niektórych lekach mam większą fobię i depresję niż bez leków.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.