20 marca 2023zburzony pisze: Wkurwia mnie duloksetyna, za pierwszym razem było kapitalnie, teraz nie ma tego kopa, pewności siebie, został tylko pojebany sen. Fakt, biorę teraz jeszcze inne leki i to sporo, może to nadmiar serotoniny, chociaż wydawało mi się że nadmiar objawia się pobudzeniem i za dobrym nastrojem. Acha i za pierwszym razem zadziałał praktycznie od razu, dostałem kopa energii, teraz biorę drugi miesiąc i jest średnio. Co dziwne, na zestawie który biorę są dni kiedy czuję się świetnie, mam energię, zero lęków, pewność siebie, ale to raz na jakiś czas. Wiecie czy może jeszcze być lepiej na stałe czy jednak dulo będzie tym razem niewypałem?
Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie minimum trzech tygodni przerwy i znowu wskakiwanie na lek. Wtedy namiastka tego kopa powinna wyskoczyć.
Ale do duloksetyna wróciłem po dwóch latach aż, no ale tak bywa że raz coś działa a raz nie, loteria.
Fuzja - D5
Biorąc przez ostatnie 10miesiecy dulokstetynę 60mg I lekarz teraz podniósł mi na 90 czy mogą wystąpić skutki uboczne?
Fuzja x2 - D5
Biorąc dawkę dulokstetyny 60mg przez 10miesiecy lekarz kazał mi zwiększyć dawkę na 90mg czy mogę się spodziewać skutków ubocznych oraz ile dni trzeba czekac na jakieś efekty?
Biore 60mg od dwóch tygodni, wcześniej 3 dni na 30mg i nie czuje poprawy, aktywizacji, działania na lęki, zmniejszenia intruzywnych myśli ani działania antydepresyjnego.
Wiem że teoretycznie do 4 tygodni albo więcej trzeba czekać na efekty albo nawet więcej, ale nie wiem czy jeśli nadal nie czuje działania, a nawet większy lęk, pewnie przez noradreanaline.
Czy u kogoś 90 albo 120mg pomogły gdy 60 nie działały?
Skutków ubocznych też nie mam a samopoczucie nadal bardzo słabe.
Jest sens zwiększania tej dawki, poczekać jeszcze?
Denerwują mnie te ssri/snri, próbowałem różnych, niektóre miesiąc dwa, niektóre kilka miesięcy prawie nie czuje różnicy na nich a brałem różne, jedynie sertralina 200mg działała przez 2 miesiące ale przestała, a przy deugiej próbie nie działała.
Jedynie paroksetyna usuwała całkowicie lęki ale zrezygnowałem po paru miesiącach z powodu takiego zwarzywienia i braku motywacji do czegokolwiek ,uboków seksualnych braku libido i impotencji, a w młodym wieku kiedy człowiek chce się wyszaleć mi to nie odpowiadało.
Na dulo libido nawet wyższe i z tym nie ma problemów.
Czy może spróbować fluwoksaminy, podobno podobnie do paro usuwa lęki i intruzywne myśli, ale psychiatrzy nie lubią tego leku.
Jakieś porówanania ktoś ma z innymi lekami i może coś doradzić którego spróbować lub czy jeszcze poczekać te dwa tygodnie?
Ratuje sie okazjonalnie benzo i wtedy lęków nie ma ale to wiadomo nie często, do tego pregaba którą biore już dłuższy czas regularnie jakoś dziennie 150-300mg, na dulo nawet ona nie wycisza lęków, chyba ta noradrenalina mi nie sprzyja plus no tolerke mam już na pregabe dużą, jak robiłem przerwy z pregaba np tydzien i wracałem, nadal nie tłumiła lęków a po odstawce pogorszone samopoczucie depresja większa, lęki, bezsenność
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.