Niekonktretny. Pieprzone przeczucie, że stanie się coś złego już zaraz. Dostanę śmiertelnej choroby, pobiją mnie, wszytsko trafi chuj..
Mimo, że podświadomie wiem jakie to nierealne scenariusze przewijają się w głowie i że to tylko wkręty,to codziennie się boję.
Nie rozwinąłem pełni możliwości przez nerwicę,a może to jest już wszytsko, tak po prostu.
Codziennie myślę żeby zajarać, wyluzować,ale... boję się.
Boje się jakiś schiz, kardiozwały. Kiedys mj mnie pokarała. Sedno nerwicy kurwa rozkminiać od tygodni "dzisiaj sobie zapale" i w końcu nie palę.
A wraz z tym kurestwem idzie depresja,bo czuję się jakbym żył w klatce.
Jestem zdrowy jak koń,ale bania do pizdy. Chciałbym najbardziej na świecie mieć wszytsko gdzieś i szaleć, ale coś trzyma mnie za ryj i nie pozwala.
Jestem już zmęczony jakbym przeżył 120 lat na tej ziemi i czasami marzę o śmierci żeby mieć już spokój.
Moja matka i siora też znerwicowane i wszystkiego się boją.
Zaraz ktoś napisze że antydepresanty,ale one chuja dadzą oprócz zamaskowania problemu i zrobienia żywego zombie.
Miał ktoś może podobne jazdy i dał radę?
19 lutego 2023Stteetart pisze: Co do kavy kavy. Jedno z niewielu ziolk po które bym nie sięgnął.Spoiler:
@ cheksogen
Sam nie brałem. Pamięć mówi (z opowieści) mi, że mikrodawki mogą na długi czas przybloczyć negatywny nastrój, ale nie "uleczą". W końcu powróci dawny charakterek. Jeden mocniejszy trip także u niektórych potrafił coś pozytywnie poprzestawiać, ale nie namawiam, bo wysokie dawki mogą być niebezpieczne. Chyba jest artykuł nawet o tym na głównej stronie hajpka gdzieś.
@JovanKutasic
2-3 tyg. trzeźwości i organizm posprząta to co jest do posprzątania. THC i rec. endokann. mogą sporo namieszać, kontrolują bardzo ważne rzeczy (apetyt, niepamiętam, ale można doczytać, mieszają na pewno), są słabo zbadane. Jak nie macie naturalnego zioła albo jakiegoś dobrego źródła, w których oprócz THC jest także wiele ochraniających kannab. jak cbd i nie dacie rady zrobić detoksu to polecałbym samodzielne dodawanie suszu o duzej zawartości CBD - ma ochraniające i przeciwstawne w jakimś stopniu działanie na rec (cbd niby antagonista rec. endokann.). Fazki podobno nie psuje tylko nie wiem jaka ilość jest odpowiednia.
Jaka jest skala zniszczenia wątroby po jednym/dwóch użyciach lub kilku w ciągu miesiąca, a jaka po ciągu miesięcznego walenia wódki i piwa?
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
To jest prawdziwe tragiczne uczucie, zwłaszcza jak leciało się przez miesiąc lub kilka.
Sporo ciekawych substancji przeze mnie przeleciało, ale żadna z nich (no może poza H), nie zrobiła takiego rozpierdolu w głowie.
Po wódzie jestem totalnie innym człowiekiem, sam siebie nie poznaję.
Odstawka H zbliża się wielkimi krokami więc zapewne znowu będę tańczył walca z flaszką.
08 marca 2023tajemniczy25 pisze: Wątek jest o nerwicy a chyba nic tak nie nakręca nerwicy jak alko kiedy z nas schodzi.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.

