Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 3245 / 622 / 0
Nie raz mawia się o puszczaniu kontroli nad zachowaniem, włączanie tzw autopilota działania logicznego które niekoniecznie jest czy może być szkodliwe a niejednokrotnie nawet przynosi ułatwienie w relacjach międzyludzkich, i nie piszę tu nawet o melanżu po bandzie do oporu, tylko o analizie działania alkoholu na wszystkich możliwych poziomach życia społecznego, towarzyskiego i zawodowego, czyli bezpośrednio o odczuciach osoby spożywającej świadomie alkohol na poziomie upojenia i tzw fazy, dla samej siebie, a nie tylko podatności na opinie otoczenia, oczywiście wykluczając ważniejsze typu domownicy, rodzice etc????????????????
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4442 / 708 / 2117
alkohol ułatwia relacje jak każdy inny narkotyk, troszkę jak "jestem bogiem" czyli wszystko mogę, ewentualnie nie oleję mnie żadna dupa. Być może, a może na pewno jest to powiązane z blokowaniem jakichś receptorów w mózgu.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 3245 / 622 / 0
Chodzi mi też o rozgraniczenie, a jednocześnie połączenie, co z upojenia da się zachować do życia normalnego, i też co trzezwa osobowość działa na projekcje fazy alko, a nie ciągłe rozdwojenie jażni że fazuję i oddzielam to od trzezwości.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4442 / 708 / 2117
Kurwa - tak się zastanawiałem odnośnie tego, jak alkohol ułatwia lub umacnia niektóre relacje i na jakiej płaszczyźnie można odnieść wrażenie, że wspomaga lub je niweczy. Zastanawiałem się jakiś okres czasu temu, jak alkohol ułatwia relacje między dwoma przeciwnymi płciami. Ale patrząc przez pryzmat czasu, być może on wcale nie ułatwia, a utrudnia? Maskuje problemy, niedoskonałości, oraz wszystko to, co wychodzi potem. Fakt, na pierwszy rzut oka uważasz, że Ci to pomaga (rozmowa się klei, wszystko płynie), ale jeżeli w zamyśle nie masz przedymania kogoś, tylko faktycznie chęć spotęgowania więzi i poznania się bardziej, to czy nie jest on "alkohol" wtedy minusem?

Ciekawe. Analizując i przyglądając się temu z tej strony, jestem w pełni świadom słów, które właśnie tutaj wypisuje. Patrząc przez pryzmat czasu, który człowiek spędził podczas poznawania osób "płci przeciwnej" to faktycznie, alkohol ma swoje zastosowanie jako plus przy łatwiejszych rozmowach, ale kiedy mamy na myśli poważne i stałe związki, to takie spotykanie się ciągle na bombie, może powodować dysfunkcje poznawcze i mylne spojrzenie na to, z kim aktualnie się zadajemy.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 31 / 12 / 0
alkohol może wywoływać nie tylko "olewanie kontroli emocji moralnych..."
Jego wpływ zależy od typu osobowości i ewentualnych zaburzeń osobowości.
Na przykład w "Dysocjacyjnym zaburzeniu osobowości" może spowodować "przełączenie" z osobowości hosta na osobowość powstałą w wyniku dysocjacji (osobowość wtórną).
Zaczynają się schody, gdy tą osobowością jest osobowość destrukcyjna. Co się w takim przypadku może dalej dziać, nich sobie każdy z osobna domyśli...
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.