Veramid pisze:Też wydaje mi się, że czasami trzeba spaść na samo dno, żeby mieć się od czego odbić. .
Poznałam jednego Holendra. Od słowa do słowa rozmowa zeszła na temat ćpania. Uznał, że powinnam przyjechać kiedyś do Holandii i spróbować tamtejszego extazy. W międzyczasie ogarnęliśmy sobie fetę i między jedną kreską a drugą dowiedziałam się, że on pracuje jako... terapeuta osób uzależnionych xD
Problemów z ćpaniem póki co nie mam (biorę bardzo sporadycznie, w tym roku na palcach mogę policzyć ile razy brałam coś innego niż zioło), więc z usług kolegi korzystać nie muszę, ale taki terapeuta przynajmniej nie traktuje człowieka z góry.
Trzymam za ciebie kciuki
Podpisuję się pod tym.
Wprawdzie z ketonami to już przeszłość, ale miałem to o czym piszesz z helupą.
Ogólnie nie ma czegoś takiego jak „samodzielne przezwyciężanie”.
Nawet jeśli wytrzymasz i rok to prędzej czy później polecisz.
Rzucanie ćpania wymaga całkowitego przeprogramowania swojego systemu wartości, myślenia i tym podobne.
Sam nie dasz rady, nie masz do tego narzędzi, od tego są ośrodki i psychoterapeuci.
Pozdrawiam.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.