Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 2 z 7
  • 861 / 264 / 0
Wiadro to niszczyciel światów ale tylko co jakiś czas. Cenię sobie różnorodność i wspaniałym uczuciem jest w ciągu dnia palenia wodospadów walnąć sobie pomiędzy nimi wiaderko. Czujesz jak dym wpompowany zostaje w twoje płuca, nogi miękną, stopy ciągnie do podłoża. Ciało przeszywa dreszcz i w konwulsjach wycharkujesz brązowe gluty zmieszane ze śliną. <3
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 825 / 146 / 0
Ediblesy zdecydowanie najmocniejsze, na 2 miejscu bongo i wiadro. Po ciastkach mam tak czerwone oczy jak jakiś wampir, faza potrafi być za mocna aby wyjść z domu.
  • 2532 / 603 / 0
05 stycznia 2023Termos789 pisze:
Wiadro to niszczyciel światów ale tylko co jakiś czas. Cenię sobie różnorodność i wspaniałym uczuciem jest w ciągu dnia palenia wodospadów walnąć sobie pomiędzy nimi wiaderko. Czujesz jak dym wpompowany zostaje w twoje płuca, nogi miękną, stopy ciągnie do podłoża. Ciało przeszywa dreszcz i w konwulsjach wycharkujesz brązowe gluty zmieszane ze śliną. <3
No i aż zęby drętwieją,jakby bolą trochę czy coś xd
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Jakiś czas temu odkryłam, że są w sprzedaży olejki CBD, które zmiatają z planszy. Wystarczy kupić taki jeden mały i go wypić. Są obrzydliwe w smaku (przynajmniej te czekoladowe - innych nie próbowałam), ale faza po nich jest mega. Podejrzewam, że podobne odczucia można mieć po konsumpcji jedzenia z dodatkiem THC (niestety nigdy nie próbowałam żadnych ciasteczek z dodatkiem zioła ani innych podobnych rzeczy).

Drugim takim "zmiataczem" jest oczywiście wiadro. Dawno tego nie paliłam, zwykle sięgam jednak po lufkę/waporyzator. Bongosa w tej chwili nie mam żadnego, a palenie blantów jest fajne w towarzystwie - na co dzień to marnowanie tematu (nie mówiąc już o tym, że... nie umiem ich zwijać 😆. Zawsze mi jakieś potwory wychodziły xD).
  • 45 / 12 / 0
Bongos to mega killer.. jak dobrze chmura wejdzie to szybko sie odpada...

Kiedyś znajomek częstował dabem, ale tam są już w ogole w tych żywicach chore ilości THC. Tam dwie chmury i nogi zabrało :D
  • 3 / / 0
Najmocniej: wiadro.
Mój ulubiony sposób do tej pory: lufka.
  • 182 / 11 / 0
Najbardziej zmiata jedzonko z THC, a jeśli chodzi o palenie to wiadro, ale z wiaderek już wyrosłem, najbardziej lubię palić z bongo... Pięknie oddaje smak i fajnie wchodzi na głowę.
  • 1 / / 0
Ostatnio skręciłem jointa a potem pomyślałem, żeby go wsadzić do cybucha od bonga.
Taka faza po tym była, że masakra. Nigdy nie miałem takiej fazy. Nazwałem ten wynalazek
"Boniobomba".
  • 3 / 1 / 0
Na mnie to chyba joint. Za szybko sie go pali niż np z lufki czy waporyzatora
  • 502 / 298 / 0
W całej mojej karierze palacza najbardziej zmiotło mnie combo: super mocny hasz z bonga. Ale tylko raz się taki materiał trafił i miażdżące działanie utrzymywało się przez mniej niż godzinę.

Normalnie, to bym powiedział, że najmocniej działają edibles + zerowa tolerancja. Wspomniane wyżej olejki, w ilości 20 ml i w takim układzie sił, potrafią mnie wręcz niszczyć, a co dopiero gdybym wychylił na raz 100 ml (całość)? Nie chcę próbować, gdzie trzeba pamiętać, że to zabawa na długi dystans.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 2 z 7
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.