tak w skrócie: współczynnik przyjemności do skutków ubocznych wypada dobrze i stereotyp ludzi że beta-ketony wyniszczają najbardziej to kwestia tego że są bardzo uzależniające z powodu mocnego i satysfkacjonującego działania przez co ciągi są łatwiejsze (oprócz tego że beta-ketony są najbardziej wyniszczające obok tego słyszałem zawsze że są najlepsze, najlepszy wystrzał etc więc streszczenie które wywnioskowałem z waszych wypowiedzi układa się w spójność)
pięknie dziękuje za wwytłumaczenie
choć wciąż uważam że jest conajmniej troszke za nisko w tych tabelach biorąc nawet pod uwagę fakt że te tabele nie są miarodajne, każdy ma inne predyspozycje na używki/zachowania po ich i przez to ocenia się szkodliwość dla użytkownika/innych która jest tam uwzględniana, no ale jakiś mały pogląd jest dla kogoś kto nie ma większego pojęcia
21 grudnia 2022d3mnx pisze: @kaelimwen
jest tak ponieważ szkodliwość substancji nie ogranicza się do wzoru 'im bardziej euforyczne, tym bardziej szkodliwe'. mechanizm dzialania niemal wszystkich substancji jest ekstremalnie zlozony i wpływa na cały organizm. niektóre substancje blokują naturalne mechanizmy regenerujące neuroprzekaźniki, inne powodują uszkodzenia naczyn wlosowatych w sercu, a jeszcze inne metabolizują się do toksycznych związków lub uwalniają reaktywne formy tlenu co też jest dla nas szkodliwe
23 grudnia 2022kaelimwen pisze: @d3mnx @serotoninowy
tak w skrócie: współczynnik przyjemności do skutków ubocznych wypada dobrze i stereotyp ludzi że beta-ketony wyniszczają najbardziej to kwestia tego że są bardzo uzależniające z powodu mocnego i satysfkacjonującego działania przez co ciągi są łatwiejsze (oprócz tego że beta-ketony są najbardziej wyniszczające obok tego słyszałem zawsze że są najlepsze, najlepszy wystrzał etc więc streszczenie które wywnioskowałem z waszych wypowiedzi układa się w spójność)
pięknie dziękuje za wwytłumaczenie
choć wciąż uważam że jest conajmniej troszke za nisko w tych tabelach biorąc nawet pod uwagę fakt że te tabele nie są miarodajne, każdy ma inne predyspozycje na używki/zachowania po ich i przez to ocenia się szkodliwość dla użytkownika/innych która jest tam uwzględniana, no ale jakiś mały pogląd jest dla kogoś kto nie ma większego pojęcia
Po 1 mefedron jest kardiotoksyczby. Agonizm receptora 5ht2b jest sam w sobie toksyczny m.in przez to wycofano fenfluramine
Po 2 to, że działanie mefedronu gaśnie szybko nie oznacza, że metabolity znikają. Akurat metabolity mefedronu dość długo się kręcą. .
Nie wspomniałeś o kilku innych kłopotach. O problemach przy metabolizmie neuroprzekaźników - bo mefedron nie tylko uwalnia ich dużo ale też blokuje wychwyt zwrotny.
Nie wspomniałeś o wzroście ciśnienia / zmianach w EKG które są nieuniknione przy takiej pompie noradrenaliny
Dużo by wymieniać
Ubokow to nie ma MDAI, 4-FMA czy 5-mapdb
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Co do toksyczności to dziś znalazłem, bo wczoraj nie umiałem znaleźć.
neurotoksycznosc-mefedronu-t52022.html
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
- nie jedz produktów bogatych w węgle - zobaczysz jakie będziesz miał zmiany w "neuronach" ... badania
- idź na siłkę - podnieś swojego MAXa - zobacz ( ciśnienie - mef sie przy tym chowa ) - jak SERCE dostaje po dupie... tak wygląda zdrowe życie? ... badania
- idź pobiegać - nie kilometr a 10-15...20? zobacz ile trucizn nagle krąży w krwi - skąd się biorą? metabolity mefedronu przy tym to pikuś...
biadolenie o pewnych narkotykach jak to szkodzą ludziOM to jest pewnego rodzaju chyba hobby
prócz starzenia się, jemy i funkcjonujemy w określony sposób a to ma decydujący wpływ na to, w jakim stanie jest nasz mózg, serce, wątroba... całe ciało
Najlepsze jest to - że to ktoś decyduje o tym co ćpiemy, a raczej zalewa nas hujowizną, którą WIELU określa w formie "jest ok bo smyra" mam powiedzieć kto?
Są prawilne narkotyki, które ( w odpowiednich dawkach ) na prawde kompletnie nie robią nic ( subiektywnie ) z organizmem.
Po piepszonej wódce co masz prócz kaca? następnego dnia i rozkurwionej watroby, która ledwo zipie... a nerki?serce?skóra" o muSku nie wspominam...
a co masz po mefie... parcie na dorzutkę? i dobry humor? RILLI?
ćpałem to bite 5 lat z hakiem praktycznie codziennie... to chyba najlepsze badania jakie można wykonać a nie czytać o nich.
... zawsze mozna "przyEbać 3CMC".
czy jak mam styraną błonę śluzową, krwawienie niekoniecznie z nosa, ale w środku nosa (przy np wysmarkiwaniu się), a więc siłą rzeczy naruszone naczynka, to mati może się lepiej wchłaniać?
Przez bezpośredni kontakt z krwią i krwiobiegiem
w razie czego, nie ma glupich pytań
bo gdy chcą być sobą, uświadamiają sobie
że są nikim
Kwestia ile się tego dostanie do krwi.
Miewałem takie dolegliwości przez nieleczone i dopierdalane mefedronem stany zapalne i zatokowe, że nie polecam nikomu.
Wiem, ciężko jest myśleć o tym w cugu hahhah.
Scalono -- 909
21 września 2022lvckyy pisze: Miałem ostatnio styczność mefedronem w prochu. Kolor coś ala żółty/brązowy/beżowy z charakterystycznymi grudkami. Można powiedzieć że wygląda jak piasek posklejany w kulki. Zapach bardzo intensywny o chemicznym profilu który jeszcze długo towarzyszył mi w portfelu. Brak widocznych kryształków. Temat kupiony za 50/g.
Aplikacja donosowa 200mg to ból nie do wytrzymania- metaklef się przy nim chowa. Lina zleciała na 2 razy. Oczy zalane łzami, przeszło po chwili. Prawdopodobnie był to siarczan.
Nie jadłem mefa za legala, to kilka sortów przerobiłem, ale to był najlepszy temat z jakim miałem styczność. Żaden kryształ mnie tak nie zrobił. Mimo poprzedniego dnia spędzonego ze sztuką 3cmc wyjebało mnie konkretnie. Posypałem koledze tyle samo. Po wciągnięciu swojej liny doszliśmy może ze 20 metrów do lokalnego miejsca spotkań wjechała mu taka faza że nie wiedział gdzie jest. Zalała go euforia, odpalił się nie ogar, szczękościsk, źrenice ogromne a był środek dnia, oczopląs i rozmywanie obrazu. Zaczęliśmy grać w karty ze znajomymi którzy nie są w temacie, a my napierdalamy zębami aż iskry idą, kolega co chwile wypuszczał karty z dłoni bo nie był w stanie kontrolować swoich ruchów - zawodziła motoryka. Mordy nam się nie zamykały, kurewska empatia- nie dało się nas przegadać. Trzymało go coś między 1-1.5h mnie troszkę ponad godzinę. Dodam że kolega z wyjątkiem zioła nic nie brał przez 3tyg. Po fazie jeszcze długo o tym gadaliśmy, on jako fan ulicznego kryksu powiedział, że takiej pizdy jeszcze nigdy nie miał.
Spotkaliście się kiedyś z takim sortem? Czytając wątek nie natknąłem się, albo pominąłem tematy o tym właśnie sorcie.
+- 150 na strzała. Aż przykucnąłem, a pizda pogniotła momentalnie- jak kucnąłem tak zostałem w tej pozycji przez 20min wpierdolony w widok samospalającego się peta w mojej łapie bujając główka do nuty, ale rozjebało
50pln/g również, wydaje mi się że to zanieczyszczony mef.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
